18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Tak wygląda apokalipsa?

Potworna burza Megi na Filipinach. Rośnie liczba ofiar

Wojciech Kozicki
15.04.2022  10:15
Filipiny. Burza tropikalna Megi i lawiny. Rośnie liczba ofiar [WIDEO]
Filipiny. Burza tropikalna Megi i lawiny. Rośnie liczba ofiar [WIDEO] Fot: BOBBIE ALOTA/AFP/East News

Katastrofa na Filipinach. W region uderzyła potężna burza tropikalna Megi, która przyniosła lawiny błotne i powodzie. Wciąż rośnie liczba ofiar śmiertelnych piekielnego kataklizmu, a kraj pogrąża się w kryzysie.

Filipiny walczą o przetrwanie. Potężna burza tropikalna Megi uderzyła w niedzielę przy wietrze o prędkości 65 km/godz., w porywach dochodzącym do 80 km/godz. We wtorek po południu skierowała się w stronę Oceanu Spokojnego, ale to wciąż nie koniec katastrofy. Burza doprowadziła do śmiertelnych powodzi i osuwisk ziemi. Zniszczone zostały też plantacje roślin. Najbardziej tragiczne ulewy i osuwiska uderzyły w miasto Baybay w prowincji Leyte. Zginęło tam ponad 100 osób, a ponad 200 zostało rannych

Filipiny zniszczone. Burza tropikalna i osuwiska

Władze Filipin podały, że lawiny błotne i powodzie zabiły wiele osób. Jak na razie liczba ofiar śmiertelnych wynosi 148, ale ten tragiczny bilans jeszcze wzrośnie, bo wielu osób wciąż nie udało się odnaleźć. Dziesiątki tysięcy osób musiało opuścić swoje domy i udać się do centrów ewakuacyjnych.

Senator Richard Gordon, szef Filipińskiego Czerwonego Krzyża oraz jednostka piechoty morskiej armii filipińskiej w Baybay zapewniają, że poszukiwania zaginionych będą nadal prowadzone, chociaż w wielu miejscach nie można dotrzeć na tereny dotknięte osuwiskami z powodu deszczu i niestabilnej gleby. W niektóre rejony można dotrzeć jedynie pontonem. Władze informują, że „domy i środki do życia zostały zniszczone, rodziny i osoby zaginęły, a komunikacja jest niestabilna”.

Media podają, że spod osuwisk wciąż wydobywane są ciała, a burmistrz jednej z miejscowości oświadczył, że „nie należy spodziewać się ocalałych”. Niektóre wsie zostały całkowicie zmiecione z powierzchni ziemi i zniknęły pod zwałami błota. Ci, którym udało się ciec przed śmiercią opowiadają o niewyobrażalnym horrorze. Mówią o ucieczce przed błotną breją i brudzie zatykającym drogi oddechowe.

To kolejna tragedia, która uderzyła w Filipiny w ciągu ostatnich miesiącach. Kraj jeszcze nie otrząsnął się po tym, gdy uderzył supertajfun Rai, zabijając ponad 400 osób i pozostawiając setki tysięcy ludzi bez dachu nad głową.

Każdego roku liczące 110 mln mieszkańców Filipiny nawiedza około 20 sztormów i tajfunów. Archipelag znajduje się w aktywnym sejsmicznie Pacyficznym Pierścieniu Ognia. Sprawia to, że Filipiny są jednym z najbardziej narażonych na katastrofy naturalne krajów świata – wyjaśnia Polsat News.

Burza tropikalna i lawiny błotne na Filipinach [WIDEO]