18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Kim Dzong Un pogrąża kraj w kryzysie

Głód w Korei Północnej. Ludzie zabijają się za jedzenie

Wojciech Kozicki
02.08.2021  20:24
Kryzys i głód w Korei Północnej. Ludzie już zabijają się za jedzenie, a Kim Dzong Un wydaje kolejne surowe rozkazy
Kryzys i głód w Korei Północnej. Ludzie już zabijają się za jedzenie, a Kim Dzong Un wydaje kolejne surowe rozkazy Fot: Laski Diffusion/Laski Diffusion/East News

Korea Północna kontra narastający kryzys i głód. Kim Dzong Un wydaje kolejne szokujące rozkazy, a ludzie nie mają co jeść. Potwierdzono przypadki przemocy i morderstw z powodu skrajnego niedożywienia.

Korea Północna pogrąża się w kryzysie. Z powodu koronawirusa zamknięto granicę z Chinami, a do tego izolowane są kolejne regiony i wprowadzane kolejne restrykcje mające zapobiec transmisji COVID-19. Co gorsza, niedawny tajfun zagroził uprawom rolnym, a do tego ograniczono handel wewnątrzny. Efektem jest WIELKI GŁÓD. Czy Kim Dzong Un swoimi kolejnymi absurdalnymi rozkazami skaże Koreańczyków na śmierć? Czy powtórzy się klęska głodu jak w latach 1995-1999, gdy z powodu braku jedzenia zginęło ok. 2 milionów osób i dochodziło do kanibalizmu?

Głód w Korei Północnej. Dochodzi już do morderstw i przemocy

Komunistyczne władze zdecydowały się co prawda sprzedawać ryż obywatelom po cenach niższych, niż te rynkowe, ale pojawił się kolejny problem. Wielu ludzi nie ma środków finansowych, by kupić jedzenie. Jak podaje ONZ, nawet 40% rodzin w Korei Północnej nie ma już za co kupić pożywienia. Niektórzy swoje bony zakupowe oferują bogatszym Koreańczykom w zamian za pieniądze.

Według źródła Daily NK, władze Korei Północnej od 9 lipca sprzedają ryż po cenach niższych niż rynkowe w miastach i powiatach w całej prowincji Hamgyong Północny, w tym w Chongjin i Hoeryong. Wcześniej ryż był sprzedawany po ok. 7 tys. wonów północnokoreańskich za 1 kg, ale władze zaczęły sprzedawać go za połowę, po ok. 3,5-4 tys. wonów.

Głód doprowadza już do przemocy w Korei Północnej. Niedawno dwóch żołnierzy, w których jednostce panuje skrajny głód, napadło na przedszkole w prowincji Hamgyŏng Północny. Włamali się do stołówki oraz magazynku, ale zostali nakryci przez przedszkolankę i jej matkę. Zabili kobiety i uciekli z jedzeniem.

To nie jedyny taki przypadek. Według licznych doniesień, coraz częściej dochodzi do kradzieży żywności na obszarach mieszkalnych, plądrowania plonów i grabieży domów. Co gorsza, Kim Dzong Un wysyła żołnierzy na tzw. „przepustki fasolowe”, by za wszelką cenę zdobyli pożywienie dla swoich garnizonów.

Żołnierze są niebezpiecznie niedożywieni. Jednostki mają zapewniać żołnierzom co najmniej jeden posiłek na bazie fasoli dziennie z puree sojowym lub mlekiem sojowym. Dowódcy, który nie będą karmić żołnierzy fasolą, zostaną bezlitośnie ukarani – rozkazał Kim Dzong Un. (O2.pl)

Kim Dzong Un ogłosił WOJNĘ Z GŁODEM

Kim Dzong Un oficjalnie ogłosił „WOJNĘ Z GŁODEM”, którą każe rozumieć jako ochronę systemu socjalistycznego. Surowo zakazane jest marnowanie żywności, przetwarzanie zboża na alkohol oraz picie go towarzysko. Jak pisze New York Post, dyktator zakazał również wypiekania chleba i ciastek ryżowych, a do tego rozkazano, by żywić się owocami i warzywami. Na imprezach rodzinnych gościom można podawać jedynie zwykły makaron. Rolnicy mają też zakaz handlu zbożem, a do tego, by nawozić pola, każdy koreański rolnik został zobowiązany do dostarczania co najmniej 2 litrów uryny dziennie. Oddany mocz rejestrowany jest codziennie w księdze metrykalnej.

Ludzie nie mają co i za co jeść. Sprzedają nawet meble, popadają w długi. Nie mają leków, więc szukają w górach ziół. Jedzą też paszę dla zwierząt, a także uprawiają nielegalnie małe kawałki ziemi, by przeżyć – podano w raporcie ONZ. (Japan Times)

Czytaj także
Przeczytaj więcej