18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Koronawirus sieje strach

Horror Polaków uwięzionych na wycieczkowcu. Nie mogą zejść na ląd

07.03.2020  15:00
Horror Polaków uwięzionych na wycieczkowcu. Nie mogą zejść na ląd
Horror Polaków uwięzionych na wycieczkowcu. Nie mogą zejść na ląd Fot: AP/Associated Press/East News

Koronawirus sieje ogromny strach. Nawet jego podejrzenie wywołuje chaos. Tak jest w przypadku statku wycieczkowego Costa Fortuna. Uwięzionych na nim jest ok. 100 Polaków, którzy nie wiedzą, kiedy zejdą na ląd.

Koronawirus terroryzuje cały świat. Przykładem dramatycznej sytuacji z nim związanej, jest wycieczkowy statek Costa Fortuna. Na jego pokładzie być może znajduje się patogen i to już sprawia, że nie wiadomo kiedy pasażerowie zejdą na ląd. 

Wśród uwięzionych na wodzie jest ok. 100 Polaków. Muszą w tym momencie przeżywać najprawdziwszy horror, nie ulega to wątpliwości. Okazało się, że załoga nie otrzymała zgody na zacumowanie w portach w Malezji i Tajlandii. 

Koronawirus przyczynia się do cierpienia Polaków

Chociaż na statku nie stwierdzono zachorowań na koronawirus, władzom obu państw wystarczyła informacja, że na jego pokładzie znajdują się Włosi. Przypominamy, że we Włoszech epidemia koronawirusa zaczęła szaleć na dobre. 

Oficjalnym powodem takiej zmiany jest obecność włoskich turystów na pokładzie, którzy w ciągu ostatnich 14 dni przebywali w swoim kraju i mają zakaz wjazdu do wymienionych wyżej krajów (...) Nic nie wskazywało na powstanie takiej sytuacji jak niewpuszczenie grupy [turystów - red.] do portu. Nasz pilot pojawił się w porcie Penang już w dniu dzisiejszym rano, ale statek nie wpłynął. Obecnie nasz przedstawiciel udaje się do portu w Singapurze, aby ocenić sytuacje na miejscu

- czytamy w oficjalnym oświadczeniu biura podróży Polviet, które jest odpowiedzialne za zorganizowanie tej wycieczki. 

Na statku płynie ok. 1600 pasażerów, w tym co najmniej 100 Polaków. Statek ma dotrzeć do Singapuru w niedzielę po południu. Rodzi się pytanie, czy chociaż tam nie odmówią im przyjęcia. Wszyscy pasażerowie zdecydowanie nie tak wyobrażali sobie ten urlop.

Przeczytaj więcej
Komentarze