18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Łzy same płyną

Irpień jak "APOKALIPTYCZNA PUSTYNIA". Stan miasta po ataku Rosji

30.03.2022  18:24
Irpień niczym "apokaliptyczna pustynia"
Irpień niczym "apokaliptyczna pustynia" Fot: ARIS MESSINIS/AFP/East News

Irpień był miastem bardzo mocno atakowanym przez armię rosyjską. Już po momencie największej inwazji widzimy, co z niego zostało. To straszne, że w tych czasach musimy jeszcze oglądać tak przerażające rzeczy. 

Szczęście w nieszczęściu! Oglądamy straszne obrazki z Irpienia, który jest teraz wyjątkowo zniszczonym miejscem, jednakże widzieć je możemy dlatego, że miasto udało się wyzwolić z rąk Rosjan.

Irpień cierpiał z powodu rosyjskiej inwazji wyjątkowo mocno. Żołnierze nie chcieli odpuścić, ale w końcu armii ukraińskiej udało się odeprzeć wrogie siły. Niestety, po inwazji miasto wygląda dosłownie jak "apokaliptyczna pustynia".

Irpień niczym "apokaliptyczna pustynia"

Takich obrazków nikt nie powinien oglądać, ale niestety, są one częścią naszej obecnej historii. Na nagraniu ukraińskiego operatora Jurija Hruzinowa widać ciała zabitych leżące na ulicach, zniszczone domy, mosty, tory kolejowe, spalone i rozerwane na strzępy samochody. W wymarłym mieście słychać odgłosy odległych wystrzałów.

Historia tych widoków jest jeszcze bardziej przerażająca niż one same. Podkijowski Irpień był ostrzeliwany przez Rosjan od pierwszych dni wojny w Ukrainie. Armia Władimira Putina próbowała z tego kierunku podejść pod stolicę Ukrainy. Mieszkańcy, ryzykując życiem, ewakuowali się pod ostrzałem. Wielu z nich zginęło.

Połowa miasta została zniszczona. Zburzono przede wszystkim obiekty infrastruktury krytycznej. Dołożymy starań, by je odbudować. [...] Mieszkańcy, którzy wciąż znajdują się w Irpieniu, kategorycznie nie chcą stamtąd wyjechać. Zachęcamy ich jednak do tego, ponieważ w mieście jest niebezpiecznie i nadal trwają walki

– przekazał mer Irpienia Ołeksandr Markuszyn. 

Pozostaje nam teraz trzymać kciuki, by Irpień już nigdy nie wpadł w ręce wroga.

Czytaj także