Pasażerowie tego nie zapomną

Katastrofa lotnicza zabiłaby wszystkich. Samolot gwałtownie spadał

20.09.2019  14:34
Katastrofa lotnicza zabiłaby wszystkich. Samolot gwałtownie spadał
Katastrofa lotnicza zabiłaby wszystkich. Samolot gwałtownie spadał Fot: DAREK REDOS/REPORTER

Katastrofa lotnicza zawsze przeraża, głównie dlatego, że kiedy do niej dojdzie, ginie na raz wiele osób. Pasażerowie pewnego boeinga z pewnością nigdy nie zapomną tego lotu.

Katastrofa lotnicza stanęła przed oczami pasażerom boeinga 767, oznaczonego numerem 2353. Maszyna nagle obniżyła pułap lotu o 9 kilometrów, co wywołało panikę na pokładzie. Nic dziwnego - wszyscy musieli się czuć dokładnie tak, jak wtedy, kiedy się spada.

Można więc powiedzieć, że chociaż katastrofa lotnicza ostatecznie się nie wydarzyła, to pasażerowie felernego lotu doskonale wiedzą, jak to jest, kiedy samolot zaczyna opadać na niebie.

Katastrofa lotnicza była o włos

Okazało się, że manewr ten załoga wykonała celowo, po to, by awaryjnie lądować w Tampie na Florydzie. Gdyby nie to, być może samolot naprawdę by się rozbił. Wiadomo, że w czasie lotu nagle ciśnienie w kabinie stało się nieprawidłowe.

Ludzie spanikowali najbardziej, kiedy z sufitu wypadły maski tlenowe - wszyscy myśleli, że lada chwila umrą.

Wśród pasażerów pojawił się chaos. To było straszne 60-90 sekund, w których tak naprawdę nie wiedzieliśmy, co się dzieje. Na takiej wysokości to na pewno przerażający moment - mówił CNN jeden z pasażerów, Harris Dewoskin.

Pasażerowie zaczęli się żegnać z najbliższymi.

Napisałem żonie i ojcu wiadomość, że ich kocham. Potem powiedziałem mamie, że ją kocham i przytuliłem syna - napisał na Twitterze Brutus Osceola.

Linie lotnicze Delta przeprosiły pasażerów, którzy zdecydowanie przeżyli traumę. Dodatkowo przekazały informację, że ich zespoły oceniają stan techniczny samolotu.

Przeczytaj więcej
Komentarze