o krok od śmierci

Puma rzuciła się na 8-latka. Ojciec wyrwał głowę syna z jej paszczy

08.09.2019  12:12
Puma rzuciła się na 8-latka. Ojciec wyrwał głowę syna z jej paszczy
Puma rzuciła się na 8-latka. Ojciec wyrwał głowę syna z jej paszczy Fot: Shutterstock

8-letni Pike Carlson omal nie przypłacił spotkania z pumą życiem. Dzikie zwierzę rzuciło się na niego, gdy szedł do kolegi.

21 sierpnia w mieście Bailey w Kolorado doszło do tragicznej, ale szczęśliwie zakończonej sytuacji. 8-letni chłopczyk padł ofiarą dzikiej pumy, zwanej też lwem górskim.

Chłopca na szczęście udało się uratować. Dopiero teraz, trzy tygodnie od zdarzenia, był w stanie opowiedzieć o tym, co przeżył. Zanim jednak stanął na nogi, musiał przejść dwie operacje.

Puma zaatakowała 8-latka

Atak pumy

Pike i jego brat Gage bawili się na podwórku przed domem. W pewnym momencie jeden z chłopców postanowił pójść do kolegi w sąsiedztwie. Gdy tylko wyszedł za bramę ogrodu, rzucił się na niego lew górski.

Dzikie zwierzę przyparło 8-latka do drzewa. Chłopczyk nie dawał jednak za wygraną i próbował sam bronić się przed drapieżnikiem.

Okładałem go pięściami, złapałem patyk i próbowałem wbić mu w oko, ale się złamał

- opowiada chłopiec telewizji KUSA, lokalnej filii amerykańskiego NBC.

W tym czasie jego brat pobiegł po pomoc do taty. Gdy mężczyzna przybiegł na miejsce, puma trzymała głowę Pike-a w paszczy. Ojcu udało się wyswobodzić synka. Chłopiec był cały we krwi, miał poszarpaną twarz. Tata od razu zawiózł go do najbliższej jednostki straży pożarnej, skąd na sygnale transportowano 8-latka do szpitala.

Puma nie żyje

Lwy górskie żywią się głównie małymi ssakami, które są w stanie samodzielnie upolować. Rzadziej atakują duże zwierzęta, a prawie nigdy ludzi. Jeśli jednak do takiego "spotkania" dojdzie, człowiek zazwyczaj przypłaca je życiem.

Puma, która zaatakowała 8-latka, została odnaleziona przez służby i uśmiercona.

Stanowiła zagrożenie dla zwierząt domowych i ludzi

- tłumaczą swoją decyzję.

Przeczytaj więcej
Komentarze