18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Epidemia

Koronawirus atakuje. Polacy trafili do szpitala po powrocie z Chin

26.01.2020  11:54
Koronawirus atakuje. Polacy trafili do szpitala po powrocie z Chin
Koronawirus atakuje. Polacy trafili do szpitala po powrocie z Chin Fot: PxHere

Koronawirus zaatakował z całą mocą. Najgorsze jest to, że w Polsce nie możemy czuć się bezpieczni. Pierwsi z naszych rodaków już trafili do szpitala z powodu wirusa. 

Koronawirus jest śmiertelnie niebezpieczny i może sprawić, że cały świat ogarnie zjadliwa epidemia. Lekarze rozkładają ręce i nie mają pojęcia, jak leczyć chorobę. Najgorsze jest to, że "otwarty świat" w którym żyjemy sprawia, że tragedia nie jest wcale odległa.

Przekonała się już o tym grupa polskich studentów, która przez Dubaj przyleciała do Warszawy z Chin. Natychmiast po przylocie zostali oni skierowani do szpitala specjalistycznego na obserwację. Wyobrażamy sobie, co musieli wtedy czuć i jaki jest to poziom paniki.

Koronawirus atakuje coraz mocniej

Na ten moment liczba ofiar śmiertelnych koronowirusa sięgnęła 55 osób. Poinformowało o tym chińskie ministerstwo zdrowia. Jednostka chorobowa dostała nawet specjalistyczną nazwę - 2019-nCoV. W Polsce sanepid również wydał w tej sprawie oświadczenie. Teraz sytuacja się zaostrza.

Zgodnie z przyjętymi procedurami wszyscy przylatujący do Polski z Chin i innych krajów Azji, poddawani są bieżącej weryfikacji pod kątem stanu zdrowia i wypełniają dokumenty pozwalające na ich lokalizację w ciągu najbliższych 2 tygodni

- podaje rzecznik prasowy GIS Jan Bondar.

Żartów nie ma. Choroba wyszła już z granic pierwotnego ogniska występowania i jej przypadki stwierdzono w różnych miejscach świata. Wirus wykryto m.in.: w Tajlandii ( 4 chorych) , Wietnamie (2), Singapurze (3), Japonii (3), Korei Południowej (2), Tajwanie (1), Nepalu (1), Malezji (3), Australii (2) , Francji(2) i Kanadzie (1).

Stoimy u progu tragedii. 

Przeczytaj więcej
Komentarze