18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Koronawirus i wyrok dla zwierząt

Chiny walczą z wirusem. Psy i koty czeka straszna śmierć

Wojciech Kozicki
09.02.2020  14:32
Koronawirus budzi strach - Chińczycy oddają swoje psy i koty "do utylizacji"
Koronawirus budzi strach - Chińczycy oddają swoje psy i koty "do utylizacji" Fot: Twitter

Koronawirus w Chinach zabija jak szalony, epidemia jest już wyraźnie poza kontrolą służb. Jednak umierają nie tylko ludzie. Media biją na alarm, że na makabryczną śmierć skazanych jest kilkadziesiąt tysięcy psów i kotów! Wkrótce może też być zarządzona masowa eksterminacja wszystkich czworonogów w kraju.

Rząd Chin walczy, by epidemia wirusa z Wuhan została opanowana, chociaż niektóre źródła twierdzą, że celowo pozwala chorobie się rozprzestrzeniać. Odcinane od świata są kolejne miasta, a 50 milionów ludzi znajduje się w zamkniętych strefach objętych kwarantanną.  Zawieszono też transport i od 23 stycznia zakazany jest wjazd m.in. do prowincji Hubei. Dla zwierząt domowych to wyrok śmierci.

Psy i koty umrą.... albo zostaną zabite

Chińczycy sądzili, że bezpiecznie wrócą po noworocznych urlopach do domów, ale epidemia koronawirusa pokrzyżowała im plany. Tymczasem w mieszkaniach czekają na nich dziesiątki tysięcy psów i kotów. Szacuje się, że w samym tylko Wuhan w opuszczonych mieszkaniach zostało 50 tysięcy zwierząt. Czeka ich śmierć głodowa. Miasto przed zamknięciem opuściło 5 mln ludzi i nie mogą teraz wrócić do domów.

W zamkniętych strefach działają wolontariusze tacy jak np. Lamo Mao, który stara się uwalniać zwierzęta. Można się z nim kontaktować przez media społecznościowe i prosić o ratunek dla pupila. Jak na razie udało mu się ocalić ok. 100 zwierząt, ale działa pod pseudonimem, bo niosąc w ten sposób pomoc czworonogom, łamie prawo. Nie wolno mu opuszczać swojego mieszkania.

Przedstawiciele organizacji i towarzystw zajmujących się zwierzętami również nie chwalą się tym, że ratują zwierzęta domowe. Aby to zrobić, włamują się do mieszkań. Jednak niektóre psy i koty po uwolnieniu i tak czeka śmierć, bo zgodnie z prawem, bezpańskie zwierzęta są w Chinach zabijane.

Jeśli chińskie władze zdecydują, że psy i koty stanowią zagrożenie epidemiologiczne, to wszystkie zginą. Służby będą zabijać zwierzęta na ulicach i w domach – ostrzega Wendy Higgins z The Humane Society International.

Nie ma oficjalnych dowodów, że psy i koty mogą przenosić koronawirusa, co wyraźnie podkreśla WHO. Jak podaje news.sky.com, chińskie władze wzywają jednak do dmuchania na zimne i prewencyjnego zabijania zwierząt. Wielu obywateli Chin w obawie przed chorobą porzuca swoich czworonożnych przyjaciół na ulicach lub oddaje je do uśpienia. Wuroweeklynews.com pokazało zdjęcia Chińczyków, którzy zebrali się w miejskim parku, aby oddać swoje psy i koty służbom do "utylizacji".

Chińska kuchnia i koronawirus

Jak podają media, właściciele zwierząt pogrążeni są w żałobie. Przypominamy jednak, że epidemia koronawirusa wybuchła najpierw w "mięsnym piekle" w Wuhan, gdzie masakrowano i zjadano koale, psy, szczenięta wilków i ptaki. Podejrzewa się, że wirus przeniósł się na ludzi jedzących surowe zwierzęta i pokazano wideo, na którym pewna Chinka pożera nietoperza w całości.

Przeczytaj więcej
Komentarze