18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Nowe informacje i raporty

Dlaczego koronawirus we Włoszech zabił tyle osób?

Wojciech Kozicki
11.03.2020  14:37
Koronawirus we Włoszech - dlaczego liczba ofiar jest tak wysoka?
Koronawirus we Włoszech - dlaczego liczba ofiar jest tak wysoka? Fot: Facebook/Notizie.it

Koronawirus we Włoszech to epidemia jak z horroru. Prezydent zarządził czerwoną strefę w całym kraju, stosowane są nadzwyczajne środki ostrożności w walce z COVID-19. Niestety, jest już za późno, liczba ofiar jest koszmarna. Jak do tego doszło?

Epidemia koronawirusa we Włoszech przerodziła się w niekontrolowany koszmar. Bilans ofiar śmiertelnych wynosi już 631, a liczba osób zakażonych wynosi 8,5 tys. Od początku epidemii, zakażonych zostało już 10 tysięcy osób. Dlaczego doszło do takiej masakry?

Minister zdrowia Łukasz Szumowski na dzisiejszej konferencji prasowej powiedział, że we Włoszech obywatele nie traktowali kwarantanny poważnie i wiele osób wychodziło z domów na spotkania towarzyskie i do kawiarni.

Bujne włoskie nocne życie, czyli movida to jedna z przyczyn szybkiego rozprzestrzeniania się wirusa: w ubiegłym tygodniu część młodych ludzi zignorowała rządowe ostrzeżenia i potraktowała przerwę w szkołach i na uczelniach jako dodatkowe wakacje i okazję do spędzenia kilku nocy w towarzystwie przyjaciół – podaje Onet.pl

To właśnie dlatego śmiertelność na koronawirusa we Włoszech jest tak wysoka. „Wall street journal” pisze, że COVID-19 zabił we Włoszech w ciągu ostatniego tygodnia więcej chorych niż w Chinach. Podaje również, że giną głównie osoby starsze, a włoskie społeczeństwo jest uważane za najstarsze społeczeństwo w Europie.

Problemy z diagnozowaniem koronawirusa

Media podają, że w początkowym etapie były problemy z diagnozowaniem koronawirusa i z tego powodu zarażali się także lekarze i pielęgniarki. Nie wprowadzono w porę specjalnych procedur postępowania w przypadku chorych pacjentów. Wirusolog Fabrizio Pregliascoz Uniwersytetu w Mediolani powiedział, że objawy grypy przypominają koronawirusa, więc w ogóle nie brano po pod uwagę.

Innym czynnikiem może być dramatyczna sytuacja szpitalach na północy kraju: brakuje miejsc na intensywnej terapii, brakuje respiratorów. W sobotę Antonio Pesenti, który koordynuje akcję kryzysową w Lombardii, ostrzegał, że miejscowy system ochrony zdrowia, według niego jeden z najlepszych w Europie, jest na granicy upadku. Lombardzki kryzys to m.in. wynik tego, że włoska służba zdrowia jest niedofinansowana i osłabiona cięciami finansowymi, które trwają już od dziesięcioleci – sytuację we Włoszech ocenia oko.press

Włosi przyznają, że środki bezpieczeństwa nie działają. Co prawda są blokady na autostradach, ale miejscowi potrafią je ominąć. Wielu Włochów nadal wita się całując w policzki. Włoski styl życia okazuje się zabójczy!

Przeczytaj więcej
Komentarze