Przerażające doniesienia z Chin

"Epidemia rozwija się coraz szybciej". Wirus zabił już nawet lekarza

Emilia Waszczuk
25.01.2020  17:07
"Epidemia rozwija się coraz szybciej". Wirus zabił już nawet lekarza
"Epidemia rozwija się coraz szybciej". Wirus zabił już nawet lekarza Fot: Twitter

Koszmar w Chinach trwa. Śmiercionośny koronawirus zabił już ponad 40 osób, ponad 1300 jest zakażonych. Niestety, wszystko wskazuje na to, że ofiar i zarażonych będzie dużo więcej.

Koronawirus 2019-nCoV został wykryty w mieście Wuhan w Chinach pod koniec grudnia. W styczniu zabił pierwsze swoje ofiary, a liczba osób zarażonych stale rośnie. Niestety, mimo usilnych prób rosyjskich naukowców, ciągle nie wynaleziono na niego lekarstwa ani szczepionki.

W sobotę prezydent Chin Xi Jinping przekazał mediom, że sytuacja jest bardzo poważna.

Epidemia rozwija się coraz szybciej i należy wzmocnić scentralizowane i zjednoczone kierownictwo Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Chin (KPCh - red.)

- powiedział mediom.

Chiny podejmą radykalne środki

Prezydent twierdzi, że walkę z wirusem można wygrać. Aby tak się jednak stało, trzeba podjąć radykalne środki.

Co to oznacza? Jak na razie Chińczycy nie zdradzają szczegółów. Wiadomo, że Wuhan zostało całkowicie odcięte od świata, a władze apelują o pomoc w postaci środków medycznych i personelu. Ponadto w sobotę władze Chin zawiesiły połączenia autobusowe między poszczególnymi prowincjami, zakazano też wycieczek do słynnych atrakcji turystycznych (także zagranicznych).

Nie żyje lekarz, będą kolejne przypadki

Przerażające doniesienia napłynęły w sobotę z epicentrum wirusa. W Wuhan zmarł lekarz, który próbował pomóc chorym pacjentom. 62-letni Liang Wudong był już na emeryturze, ale został poproszony o pomoc w związku z brakami w personelu. Niestety, sam zaraził się w szpitalu koronawirusem.

To jednak nie koniec niepokojących doniesień. Wedle raportu opracowanego przez amerykańskich i brytyjskich naukowców, liczba ofiar może drastycznie wzrosnąć. Zespół pod przewodnictwem Jonathana Reada z Uniwersytetu Lancaster alarmuje, że potwierdzone przypadki zarażenia koronawirusem mogą stanowić zaledwie 5 procent wszystkich zachorowań! Wszystko przez to, że od momentu zakażenia, do pojawienia się pierwszych objawów musi minąć kilka dni. A, jak informowała WHO, wirus z łatwością przenosi się z człowieka na człowieka.

Przeczytaj więcej
Komentarze