18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

to się tam nigdy nie zdarza!

Król Karol III zrobił to na pogrzebie królowej! Brytyjczycy w szoku

19.09.2022  17:11
Niespotykane zachowanie króla. Brytyjska rodzina królewska nigdy sobie na to nie pozwala!
Niespotykane zachowanie króla. Brytyjska rodzina królewska nigdy sobie na to nie pozwala! Fot: HANNAH MCKAY/AFP/East News

Zasada numer jeden - nigdy nie okazywać uczuć. Król Karol III wprowadza jednak swoje własne rządy i chłodny królewski kodeks łamie. Monarcha popłakał się na pogrzebie królowej Elżbiety II!

Wielka Brytania pogrążona jest w żałobie - ósmego września zmarła ich długowieczna królowa. Rządząca krajem od siedemdziesięciu lat Elżbieta II. Przez kolejne dni Brytyjczycy mogli oddawać hołd monarchini pojawiając się przy jej trumnie, na co zdecydowały się miliony poddanych. Ostatecznie 19 września odbyły się uroczystości pogrzebowe i ostatnie pożegnanie królowej.

Nic nie trwa wiecznie, a monarchia żyje dalej. Tradycja nakazuje, by po śmierci jednego władcy, tron natychmiast obejmował kolejny. Od dnia śmierci ani razu nie informowano o smutku czy łzach nowego króla, syna zmarłej Elżbiety II, Karola. Mężczyzna pewnie przejął władzę i zaczął wprowadzać własne rządy.

Król Karol III POPŁAKAŁ SIĘ na pogrzebie

Mówi się, że król Karol III to człowiek niezwykle wrażliwy i uczuciowy, dotąd jednak ani razu nie pokazał smutku po śmierci matki. Zresztą - okazywanie emocji w rodzinie królewskiej nie przystoi - jak źle by się nie działo, jak smutni by nie byli, nie można im publicznie podnosić żali czy - nie daj boże - płakać.

Teraz więc stała się rzecz przedziwna. Król Karol żegnając swą matkę zachował się niemal jak zwykły śmiertelnik. Oczywiście nie poddał się wielkiej rozpaczy, z jego oczu popłynęły jednak pojedyncze łzy. Jak na członka brytyjskiej rodziny królewskiej, w dodatku nowego króla, to bardzo dziwna, niespotykana, szokująca wręcz sytuacja. Swym smutkiem Karol zadziwił poddanych i być może... zmiękczył ich pełne zasad serca. Czyżby kilka uronionych łez w końcu zburzyło gruby mur między nim, a poddanymi?