18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Putin nie odpuszcza

Mariupol wali się w posadach. Miasto w tragicznej sytuacji

26.03.2022  12:17
Mariupol w obliczu dramatu. Odkryto masowe groby
Mariupol w obliczu dramatu. Odkryto masowe groby Fot: Rex Features/East News

Mariupol to jedno z tych miast, które w czasie wojny w Ukrainie cierpi najmocniej. Obecnie panuje tam dosłownie tragiczna sytuacja, Władimir Putin nie ma litości. Nie reaguje nawet na nawoływania całego zachodniego świata.

Niedbanie o dobre interesy ludności cywilnej to już cecha charakterystyczna rosyjskiej armii. Sytuacja najostrzej widoczna jest w atakowanych regularnie miastach, w tym w Mariupolu. Od początku walk miasto doznaje straszliwych strat.

Mariupol w obliczu dramatu. Odkryto masowe groby

Szef władz obwodu donieckiego Pawło Kyryłenko publikował na Telegramie wpis, w którym zaznaczył, że tysiące cywili umiera z głodu w Mariupolu. Problem nie dotyczy jedynie samego miasta, ale również jego okolicy, w tym w wioskach Manhusz i Mełekyne, w których mieszkańcy chowali się przed rosyjskimi wojskami. Teraz miejscowości są okupowane przez Rosjan.

W tej chwili w zajętych przez nich (tj. rosyjskich żołnierzy) wioskach Manhusz i Mełekyne umierają z głosu tysiące mieszkańców Mariupola, którym udało się schować przed rosyjskimi bombami. To zbrodnia przeciw ludzkości

- napisał Kyryłenko.

Władze Ukrainy chcą ratować swoich obywateli, ale do tego potrzebny jest sprawnie działający korytarz humanitarny. Działania Rosji natomiast wskazują na to, że do sprawnego działania takich rzeczy jest jeszcze daleka droga.

Zwracam się do wszystkich światowych przywódców – wywierajcie presję na Kreml! Nie pozwólcie umierać ludziom z głodu!

 – napisał szef władz obwodu donieckiego.

Sam prezydent Wołodymyr Zełenski porównuje oblężenie Mariupola do oblężenia Leningradu przez Niemców podczas II wojny światowej. Wszyscy wiemy, do jakich strasznych rzeczy doprowadziły tamte wydarzenia.

Czy tym razem historia się powtórzy? Oby nie. Wszyscy trzymamy kciuki za to, by potwierdziły się doniesienia o rychłym końcu wojny w Ukrainie.