18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

jego koledzy nie żyją

Minister dusił się przed kamerami. Leczy COVID modlitwą

25.02.2021  17:12
Minister twierdzi, że nie ma koronawirusa. Dusił się na wizji
Minister twierdzi, że nie ma koronawirusa. Dusił się na wizji Fot: Shutterstock

Kolejni politycy zmarli nagle z nieznanych powodów, a ludzie plotkują, że to przez COVID-19. Władze nie chcą jednak przyznać im racji i uparcie twierdzą, że nic złego się nie dzieje.

W Polsce koniec pandemii premier Mateusz Morawiecki ogłaszał już kilka razy, minister zdrowia Adam Niedzielski twierdzi, że do świąt wielkanocnych powinniśmy uporać się z trzecią falą, a eksperci studzą zapał i alarmują - nie ma na to szans.

W Tanzanii koniec pandemii ogłoszono raz i to skutecznie. Już w maju prezydent John Magufuli zabronił badać obywateli na obecność koronawirusa. Miesiąc później ogłosił, że kraj całkowicie pozbył się zarazy dzięki modlitwie. Pomóc miał też trzydniowy post. Ponadto zalecono, by ewentualne infekcje leczyć imbirem, inhalacjami i wznoszeniem modłów ku niebiosom.

Koronawirus w Tanzanii. Politycy umierają

Problem w tym, że ludzie dalej chorowali, kolejne przypadki zakażeń i zgony odnotowywano w sąsiednich krajach, a w samej Tanzanii obywatele umierali na "zapalenie płuc" i "problemy z oddychaniem", ale nie na COVID-19 (przynajmniej oficjalnie).

Ludzie trwali (i trwają) w niewiedzy, a rząd uparcie wmawia im, że koronawirusa w kraju nie ma. Tymczasem tylko w ostatnich dniach zmarło kilku polityków. Wśród nich byli miedzy innymi główny sekretarz prezydenta (przyczyny zgonu nie ujawniono) i wpływowy polityk Seif Sharif Hamad (jego partia przyznała, ze miał koronawirusa).

Teraz w Tanzanii zaczęto plotkować, że na COVID-29 zmarł też minister finansów Philip Mpango - podaje Onet.pl. By zdementować te pogłoski, polityk zwołał konferencję prasową... w szpitalu. Usiadł przy stoliku, obok niego dwóch lekarzy (w tym dyrektor szpitala) i ledwo mówiąc, dusząc się, oznajmił, że jest zdrowy i za chwilę opuści szpital. Chwilę później miał dostać ciężkiego ataku kaszlu.

Nie zraził się tym jednak. Gdy znów był w stanie jako tako mówić, złożył kondolencje rodzinom ważnych osobistości, które w ostatnim czasie odeszły z tego świata. Co ważne, ani minister, ani lekarze nie mieli na sobie maseczek ochronnych, nie mówiąc już o jakichkolwiek innych zabezpieczeniach.

Czytaj także
Przeczytaj więcej
Komentarze