Śmierć na medal?

Mistrzyni paraolimpijska poddała się eutanazji. "Mam kontrolę"

Wojciech Kozicki
23.10.2019  12:06
Eutanazja w Belgii - mistrzyni paraolimpijska zdecydowała się na śmierć
Eutanazja w Belgii - mistrzyni paraolimpijska zdecydowała się na śmierć Fot: Facebook

Mistrzyni paraolimpijska Marieke Vervoort nie żyje, ponieważ poddała się eutanazji. Zabieg planowała już od wielu lat, a powodem była nieuleczalna choroba zwyrodnieniowa mięśni. Belgijka zmarła 22 października wieczorem, miała 40 lat.

Marieke Vervoort odnosiła liczne sukcesy sportowe. Zdobyła złoty medal igrzysk paraolimpijskich w Londynie w wyścigu na wózkach oraz srebro i brąz w Rio de Janeiro. Jednak już w 2008 roku poddała się i podpisała dokumenty wymagane do przeprowadzenia zabiegu eutanazji. W wywiadach podkreślała, że dzięki temu zyskała kontrolę nad własnym życiem.

Boję się, ale dokumenty zapewniają mi pewien spokój. Gdy stwierdzę, że będę miała dość, to wszystko zakończę. Gdyby eutanazja była legalna, to na pewno mniej osób popełniałoby samobójstwa. To nie morderstwo, bo eutanazja pozwala ludziom żyć dłużej – powiedziała Vervoort. (theguardian.com)

Eutanazja i samobójstwo

Vertvoort z chorobą zmagała się od 15. roku życia. Twierdziła, że gdyby nie pozwolono jej na eutanazję, to już dawno popełniłaby samobójstwo. Zwracała uwagę, że choroba postępowała z każdym rokiem, a niedawno straciła możliwość malowania, a jej wzrok pogorszył się i widziała jedynie w 20 procentach. Walczyła też z drgawkami, bólem i paraliżem, przez które często spała tylko 10 minut na dobę. Podobno cierpiała tak bardzo, że kilka osób straciła przytomność widząc jej zmagania.

Myślę o śmierci inaczej niż kiedyś. Po prostu cię wyłączają, idziesz spać i już się nie budzisz. Dla mnie to po prostu spokój - powiedziała Vervoort. (theguardian.com)

Przeczytaj więcej
Komentarze