18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

co to się porobiło?

PUTIN POLUJE NA ŁUKASZENKĘ? Prezydent Białorusi boi się o życie

Emilia Waszczuk
22.04.2022  08:49
Putin poluje na Łukaszenkę?
Putin poluje na Łukaszenkę? Fot: AP/EAST NEWS

Aleksander Łukaszenka jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie? Białoruski dyktator panicznie boi się o swoje życie.

Aleksander Łukaszenka popadł w niełaskę? "Prezydent" Białorusi (urząd piastuje po sfałszowaniu wyborów) zawiódł swojego dotychczasowego przyjaciela, wręcz wystawił go do wiatru. Armia białoruska nie dołączyła do armii rosyjskiej w inwazji na Ukrainę, choć Władimir Putin tego właśnie oczekiwał. Rosji brakuje sprzymierzeńców i żołnierzy, a zdrajca Łukaszenka nie zrobił wszystkiego, co w jego mocy, by te Putinowi dostarczyć.

W ostatnich dniach wyciekły dokumenty, które ujawniły plany Kremla sprzed dwóch lat - Moskwa planowała atak zbrojny na Białoruś. Niedawno pojawiły się też doniesienia, że Władimir Putin może chcieć zmiany władzy w "zaprzyjaźnionym" kraju i próbować obalić Łukaszenkę, zastępując go jeszcze bardziej przychylnym Rosji człowiekiem. Zdaje się, że dyktator białoruski wziął sobie te pogróżki do serca.

Łukaszenka boi się o życie

Jak donosi Paweł Łatuszka, były ambasador Białorusi w Polsce, a dziś opozycjonista, Aleksander Łukaszenka boi się o swoje życie. Polityk zwiększył swoją ochronę o 30 procent!

Bardzo się boi, że jego helikopter może być zestrzelony. Dał polecenie, żeby podczas jego lotów towarzyszyły mu nawet dwa samoloty wojskowe. Mają być dla niego żywą tarczą, gdyby rakieta została wystrzelona z ziemi. Służby Bezpieczeństwa dostała polecenie, by oczyszczać terytorium, kiedy on leci - muszą zrobić wszystko, by na ziemi nie było ludzi

- mówi Paweł Łatuszka.

Aleksander Łukaszenka boi się zamachu na swoje życie, jednak od opozycji, a od generałów armii białoruskiej, tych najbardziej prorosyjskich. Wśród potencjalnych nieprzyjaciół były ambasador Paweł Łatuszka wymienia Aleksandra Wolfowicza i Pawłą Murawiejko. - Aleksandr Wolfowicz, sekretarz Rady Bezpieczeństwa, nieformalnie generał rosyjski, może być agentem wpływu Kremla. Podobnie jak jego zastępca, który podjął walkę z białoruską opozycją demokratyczną. Mogą być współpracownikami - twierdzi.

Już w zeszłym roku Aleksandr Łukaszenka podjął kroki ku zabezpieczeniu dyktatu w Białorusi. Podpisał specjalny dekret, wedle którego po jego śmierci władze przejąć miałaby Rada Bezpieczeństwa. Tak na wypadek, gdyby komuś przyszło do głowy go zamordować.