Szok na sali porodowej

Potworna pomyłka przy in vitro. Dziecko w ogóle nie przypomina rodziców

12.09.2019  14:49
Potworna pomyłka przy in vitro. Dziecko w ogóle nie przypomina rodziców
Potworna pomyłka przy in vitro. Dziecko w ogóle nie przypomina rodziców Fot: EAST NEWS

In vitro jest często ostatnią deską ratunku dla osób, które marzą o rodzicielstwie, a nie mogą doczekać się biologicznego potomka. Niestety, zdarzają się czasem przerażające w skutkach pomyłki. 

In vitro budzi wiele kontrowersji wśród środowisk katolickich. Niemniej, nie da się ukryć, że jest niesamowicie pomocne dla wszystkich par, które straciły już nadzieję na rodzicielstwo. 

Niestety, wszędzie pracują tylko ludzie - w związku z tym nawet w klinikach, w których przeprowadzana jest procedura zapłodnienia in vitro - zdarzają się pomyłki. W tym jednak wypadku są one tragiczne w skutkach i sprowadzają się do niewyobrażalnego cierpienia tak rodziców, jak i ich dziecka.

In vitro i koszmarna w skutkach pomyłka

Doskonale przekonali się o tym Kristina Koedderich i jej były już mąż, Drew Wasilewski - para nie doczekała się swoich dzieci i postanowiła spróbować metody in vitro. Wydali na zabiegi związane z procedurą ok. 500 tys. dolarów. Po roku starań Kristina urodziła upragnioną córeczkę.

Ogromny był szok rodziców, kiedy zauważyli, że ich potomek ma skośne oczy i skórę innego koloru niż jego mama i tata. Zaniepokojona para zleciła testy DNA i potwierdziły się jej najgorsze obawy - dziewczynka biologicznie nie była córką Drew. Okazało się, że komórka jajowa Kristiny została zapłodniona nasieniem mężczyzny pochodzącego z Azji.

Jakby tego było mało - u dziewczynki zdiagnozowano chorobę krwi, która występuje w południowo-wschodniej Azji. 

On płakał, ja płakałam. Następnego dnia zadzwoniłam do kliniki, by zapytać czy to jest możliwe? Czy to w ogólne mogło mieć miejsce – opowiadała o tej sytuacji matka dziecka. 

Sprawa trafiła do sądu i aktualnie toczy się przed obliczem Sądu Naczelnego New Jersey w Essex County. Klinika musi dostarczyć wielu informacji, które wytłumaczą, jak mogło dojść do takiej pomyłki oraz kto jest biologicznym ojcem dziewczynki.

Cierpienie rodziców, rozwód i choroba dziecka są jedynie niektórymi następstwami tej tragicznej sytuacji. Prawdopodobne jest również, że poszkodowanych jest więcej. Którejś parze najpewniej urodził się potomek, który jest biologicznym dzieckiem Wasilewskiego.

Bardzo chciałbym się zaangażować. Uważam, że dzieci muszą wiedzieć, kto jest ich ojcem i skąd pochodzi. Wierzę, że jestem dobrym człowiekiem. Chcę by dzieci mnie jak najlepiej poznały, zobaczyły jaką jestem osobą i dowiedziały się o mnie tego, co ja wiem o mojej mamie i moim tacie – mówi Drew Wasilewski w rozmowie z Daily Mail.

Współczujemy wszystkim, którzy muszą przez ten koszmar przechodzić. 

Przeczytaj więcej
Komentarze