18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

strajk na ostro

Protestujący podpalili budynek rządu! Chcą dymisji prezydenta

Emilia Waszczuk
22.11.2020  09:35
Protestujący podpalili budynek parlamentu
Protestujący podpalili budynek parlamentu Fot: JOHAN ORDONEZ/AFP/East News

Oburzeni obywatele wyszli na ulice i podpalili budynek rządu! Społeczeństwo protestuje przeciw polityce partii rządzącej i prezydentowi, który odpowiadać ma za koszmarny kryzys.

Wściekłość na polityków sięgnęła zenitu, ludzie nie wytrzymali. Uliczne protesty przeniosły się do budynku parlamentu. Dosłownie się w nim zagotowało. A raczej upiekło.

W sobotę setki ludzi zebrały się pod budynkiem parlamentu, by zaprotestować przeciwko budżetowi na 2021 rok. Domagali się ustąpienia prezydenta, a że ich krzyki do polityków nie docierały, wdarli się do środka i podpalili parlament. Do wyjątkowo brutalnego protestu doszło w Gwatemali.

Gwatemalczycy podpalili parlament

Gwatemalscy rządzący przyjęli budżet na 2021 rok zakładający dług w wysokości 13 miliardów dolarów. To największy deficyt w historii kraju, a obywatele są przekonani, że wszystkiemu winien jest prezydent (i jednocześnie szef rządu) Alejandro Giamattei.

Co ciekawe, rząd w Gwatemali delikatnie przypomina ten polski, a i problemy Gwatemalczycy mają częściowo podobne. Głowa państwa to człowiek związany z partią, która posiada większość w parlamencie. Podobnie jak w Polsce, rząd zatwierdził budżet z gigantycznym, rekordowym deficytem, a obywatelom nie podoba się sposób zarządzania kryzysem związanym z pandemią.

Gwatemalczycy cierpią z powodu zapaści służby zdrowia - brakuje personelu, sprzętu (skąd my to znamy?) i lekarstw w szpitalach. Ponadto mieszkańcy kraju oburzyli się, że mimo ogromnego deficytu, w budżecie nie ma środków na walkę z ubóstwem i niedożywieniem dzieci, oraz obcięto finansowanie szkolnictwa..

Rząd przeciw ludziom, prezydent do dymisji?

Po podpaleniu wielu ludzi (także protestujących) ucierpiało wskutek odurzenia dymem. Poszkodowanym pomagał Czerwony Krzyż.

Wcześniej prezydent Gwatemali stwierdził, że nie jest winny protestom społeczeństwa, mimo że nowy budżet oburzył także polityków. Wiceprezydent Guillermo Castillo wezwał głowę państwa, by razem podali się do dymisji, bo jak stwierdził "tak nie można". - Dla dobra kraju poprosiłem go, abyśmy razem złożyli rezygnację - powiedział.

Przeczytaj więcej
Komentarze