Nie dociągną do pierwszego

Prostytutki przegrywają z wirusem. Dostaną pomoc?

Wojciech Kozicki
20.03.2020  15:59
Seks i koronawirus - branża erotyczna ma objawy kryzysu
Seks i koronawirus - branża erotyczna ma objawy kryzysu Fot: Wojciech TRACZYK/East News

Jak gospodarka znosi epidemię? Koronawirus paraliżuje szczególnie ten biznes, gdzie pracownicy mają bliski kontakt z klientami. To właśnie dlatego w Niemczech problem mają specjalistki od zbliżeń, czyli prostytutki. Właściciele domów publicznych apelują do rządu o wsparcie finansowe!

Pandemia koronawirusa niszczy zdrowie i gospodarkę. Jak podają media, w Niemczech SARS-CoV-2 zmasakrował agencje towarzyskie i prostytutki. Na nic dezyfekowanie pomieszczeń, gorące pranie ręczników i pościeli – klienci się boją, a na ulicach pustki! Właściciele przybytków rozkoszy tacy jak np. Aurel Johannes Marx, w ciągu tygodnia zaliczyli spadek dochodów o ponad 50%.

Seks za pieniądze to integralna część nocnego życia w Berlinie.  Jednak w piątek wieczorem Aurel Johannes Marx, który jest właścicielem agencji towarzyskiej "Lankwitzer 7", nie przygotowuje wieczorami pokojów do pracy. Ta branża z powodu wirusa zamarła – pisze abcnews.go.com.

Koronawirus kontra seks

Ostateczny cios został zadany w sobotę, gdy rząd nakazał zamknąć publiczne miejsca takie jak m.in. agencje towarzyskie w Berlinie, gdy w mieście odnotowano 332 przypadki koronawirusa. Niektóre panie twierdzą, że się przebranżowią i źródłem utrzymania dla nich będą seks kamerki. Niektóre przewidują, że będą musiały „zejść do podziemia”. Czy dadzą sobie radę na własną rekę?

Prostytucja w Niemczech

Prostytucja w Niemczech jest legalna. Susanne Bleier Wilp. która jest byłą prostytutką, a obecnie broni praw pracowników seksualnych działając w Association of Erotic and Sexual Services Providers, szacuje, że w kraju działa ich nawet 200 tys., a pandemia to dla nich biznesowa tragedia.

Wiedzą, że nikt nie zrekompensuje im strat finansowych.  90% randek zostało odwołanych i pracownicy zostali bez wsparcia. Wielu z nich będzie za ok. 3 miesiące miało poważne problemy z utrzymaniem – twierdzi Wilp. (abcnews.go.com)

Wilp sugeruje, że rząd i Ministerstwo Zdrowia powinny wspierać niemieckich pracowników seksualnych i umożliwić im staranie się o rekompensatę za zamknięcie agencji towarzyskich i brak klientów. Jako wzór podaje Amsterdam, gdzie jak pisze Reuters, Prostitution Information Center organizuje w internecie  zbiórkę pieniędzy dla prostytutek. Każda z nich ma dostawać 40 euro dziennie na zaspokojenie podstawowych potrzeb. 

Przeczytaj więcej
Komentarze