18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Koniec zabawy

Protesty przybierają na sile. Powodem zakazanie PornHuba

Bartłomiej Ciepielewski
05.11.2020  14:03
Rząd ma ręce pełne roboty
Rząd ma ręce pełne roboty Fot: Stenko Vlad/Shutterstock

Zakaz dostępu do stron pornograficznych rozwścieczył obywateli. Na ulice wyszli protestujący. Czy rząd się ugnie?

Rząd Tajlandii zablokował obywatelom dostęp do PornHuba. Jak tłumaczy tajlandzki minister ds. cyfryzacji, filmy dla dorosłych udostępniane w Internecie, są według prawa nielegalne. W celu ograniczenia przestępczości, władze zajmą się ich zwalczaniem.

Poza PornHubem ucierpiało ponad 190 innych stron z pornografią. Obowiązujący od 2 listopada zakaz rozwścieczył obywateli. Burza zaczęła się od Twittera, gdzie popularność zyskał hashtag #SavePornHub. Biznes porno stanął nad przepaścią.

Jak uniknąć zakazu pornografii?

Oburzenie Tajlandczyków rośnie w siłę, a na ulicach pojawia się coraz więcej protestujących. Żądają oni przywrócenia wszystkich stron z pornografią, manifestując to na swoich banerach.

Według danych napływających z firm analitycznych, sieci VPN odnotowały nagły wzrost popularności wśród Tajlandczyków. Od momentu wprowadzenia ograniczeń przyrost wyniósł aż 640 procent. VPN to najprostszy sposób na pokonanie cenzury. Pomysły na ograniczenie dostępu do pornografii rozważano także w Polsce, ale jak widać, może to nieść ze sobą poważne konsekwencje.

Przeczytaj więcej
Komentarze