18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Szokujące doniesienia

Przyjaciel Dziwisza molestował księży. "Wymiotować mi się chciało"

17.12.2020  21:37
Co na to Dziwisz?
Co na to Dziwisz? Fot: Laski Diffusion/Laski Diffusion/East News

Najnowsze wydarzenia z udziałem polskiego duchownego wstrząsnęły całym Kościołem. Dobry przyjaciel kard. Stanisława Dziwisza, ks. Mirosław Król został oskarżony o molestowanie dwóch księży. Ofiarom chciał zapłacić 200 tysięcy dolarów za milczenie, lecz odrzucili oni ofertę i skierowali sprawę do sądu.

Jak poinformował Fakt.pl, dwóch księży oskarżyło duchownego Mirosława Króla o molestowanie i nadużycia seksualne w jednej z amerykańskich parafii. Kilka dni temu do sądu federalnego złożono wniosek, pod którym podpisali się oskarżyciele wraz z jednym pracownikiem cywilnym kościoła.

Mirosław Król został wysłany do Stanów Zjednoczonych przez kardynała Stanisława Dziwisza. Zadaniem duchownego było realizowanie myśli polskiego papieża, Jana Pawła II. Według relacji dwóch kapłanów wysłannik Dziwisza kilkukrotnie dopuścił się haniebnych czynów

Podczas spotkania Król wypił kilka drinków i poszedł do łazienki. Kiedy wrócił, usiadł obok powoda, położył dłoń na jego nodze i zaczął powoli przesuwać ją w górę uda. W tym samym czasie Król sięgnął drugą ręką do swoich spodni i zaczął się masturbować. Król poprosił powoda, aby uprawiał z nim seks i powiedział mu, że go kocha - piszą w pozwie ofiary księdza Króla.

To niejedyne osoby, które zarzucają księdzu Mirosławowi Królowi nękanie na tle seksualnym. Według relacji kapłanów zdarzało mu się po pijaku dzwonić do młodych księży i składać propozycje zabaw z męskimi prostytutkami.

Mirosław Król odrzuca wszystkie zarzuty

Do ostatnich wydarzeń odniósł się proszący o zachowanie anonimowości duchowny, pracujący w katolickiej szkole Orchard Lake. Stwierdził on, że stosunki homoseksualne z kapłanami często się tam zdarzały. Jak dodaje, gdy pierwszy raz usłyszał o zabawach Króla, chciało mu się wymiotować.

Ksiądz Mirosław Król odrzuca wszystkie zarzuty, twierdząc, że jest to próba wyłudzenia ogromnego odszkodowania. Zdaniem oskarżonego w grę wchodzi nawet 10 milionów dolarów. Mimo przekonania o swojej niewinności Król próbował zawrzeć z oskarżycielami ugodę na kwotę 200 tysięcy dolarów, lecz oferta została odrzucona.

Przeczytaj więcej
Komentarze