Masakra na torach

Rzucił się z dzieckiem pod metro. Szokujące ostatnie słowa

Wojciech Kozicki
26.09.2019  18:27
Rozszerzone samobójstwo na stacji metra - chciał zabić własne dziecko
Rozszerzone samobójstwo na stacji metra - chciał zabić własne dziecko Fot: YouTube

W poniedziałek 23 września w Nowym Jorku na stacji metra Kingsbridge Road na Bronksie mężczyzna rzucił się pod nadjeżdżające metro. Nie miał zamiaru jednak zginąć sam, bo pociągnął za sobą swoje 5-letnie dziecko.

To cud, że 5-letnia dziewczynka przeżyła chociaż przejechały nad nią wszystkie wagony metra. Do sieci trafiło nagranie wideo, na którym widać jak ludzie z ogromnym poświęceniem ratowali Ferni z torów. Jeden z mężczyzn został ranny i trafił nawet do szpitala. Ona nie odniosła poważnych obrażeń fizycznych, ale ma traumę i nie może uwierzyć w śmierć ojca. Była z nim zawsze bardzo blisko.

Rozszerzone samobójstwo

Jej ojciec, który chwycił ją i skoczył z nią pod metro, zginął. Wyszły na jaw nowe informacje o tym szaleńcu. Jak pisze nypost.com, samobójcą okazał się 45-letni Fernando Balbuena, który tuż przed śmiercią krzyknął po hiszpańsku „Z Bogiem, z Bogiem, nadjeżdża pociąg”. Rozmawiał wtedy z żoną przez telefon komórkowy.

Żegnaj. Zadbaj o dzieci  - miał powiedzieć samobójca tuż przed śmiercią, o czym poinformował jeden z policjantów.

Okazało się, że Balbuena cierpiał na depresję, był w trakcie leczenia i zażywał leki. Jego żona Niurka Caraballo określiła go jako człowieka cichego i powściągliwego.

Rozszerzone samobójstwo - rzucił się pod metro z dzieckiem:

Przeczytaj więcej
Komentarze