masakra

Skandal w Big Brotherze! Zmusili uczestniczkę, by oglądała jak ją gwałcą

04.12.2019  10:40
Skandal w Big Brotherze! Zmusili uczestniczkę, by oglądała jak ją gwałcą
Skandal w Big Brotherze! Zmusili uczestniczkę, by oglądała jak ją gwałcą Fot: YouTube/Printscreen

Po oskarżeniach o molestowanie w Big Brotherze, przyszedł czas na jeszcze większy skandal. Mateuszowi nie udowodniono wykorzystania koleżanki z willi. Tymczasem kto inny przeżywał prawdziwe piekło.

Mateusz Sławiński - uczestnik ostatniej edycji Big Brothera - wywołał falę oburzenia wśród widzów. Od początku swojego pobytu w willi Wielkiego Brata "pozwalał sobie" wobec dziewczyn na zbyt wiele - na przykład zrywając z jednej z nich bluzkę.

W końcu mężczyzna naprawdę podpadł - jeden ze współlokatorów oskarżył go o molestowanie koleżanki, a widzowie domagali się od produkcji, by poniósł karę i opuścił show. Tak się jednak nie stało - został wyrzucony dopiero w cotygodniowym głosowaniu, decyzją widzów.

Czy Mateusz faktycznie dopuścił się tak okrutnego czynu? Tego nie wiadomo. Tymczasem okazuje się, że doszło do jeszcze większego skandalu, wręcz przestępstwa. Jedna z uczestniczek edycji hiszpańskiej, miała zostać zgwałcona.

Kazali jej to oglądać

Piekło kobiety rozpętało się już w 2017 roku, a teraz jeden z hiszpańskich dzienników powraca do kontrowersyjnej sprawy, publikując na swojej stronie internetowej szokujące, nieemitowane wcześniej materiały.

Jak informują, uczestniczka show, Carlota Prado, miała być wezwana do pokoju Wielkiego Brata i tam zmuszona do oglądania scen gwałtu. Musiała patrzeć na to, jak współlokator wykorzystuje ją seksualnie!

- Błagam, przestań - prosiła kobieta, jednak Wielki Brat nie reagował. Teraz nagranie z tego wydarzenia jest jednym z dowodów w sprawie gwałtu.

Kobieta o gwałcie dowiedziała się dopiero z nagrań. Jak się okazuje, w willi Wielkiego Brata odbyła się impreza, na której Carlota wypiła zbyt dużo. Jeden z kolegów - Jose María - miał odprowadzić ją do pokoju. Niemal nieprzytomną położył w łóżku, po czym sam do niego wszedł. Choć protestowała, odbył z nią stosunek seksualny. Przestał dopiero, gdy Wielki Brat podniósł alarm przez głośniki.

Produkcja show sprawę gwałtu zgłosiła policji. Wykorzystana uczestniczka otrzymała pomoc psychologiczną i co ciekawe, po pięciu dniach wróciła do programu. Gwałciciel został z niego wyrzucony zaraz po dokonaniu przestępstwa. Sprawa do dziś wyjaśniana jest w sądzie.

Przeczytaj więcej
Komentarze