odpowie jak dorosła

Dziecko-morderca. 10-latka upuściła niemowlę. Później je zdeptała

11.09.2019  14:15
Dziecko-morderca. 10-latka upuściła niemowlę. Później je zdeptała
Dziecko-morderca. 10-latka upuściła niemowlę. Później je zdeptała Fot: YouTube/Printscreen

10-letnia dziewczynka będzie sądzona jak osoba dorosła, po tym, jak brutalnie zaatakowała 6-miesięcznego chłopczyka. Niemowlę nie żyje.

Choć ma dopiero 11 lat, już popełniła morderstwo i to ze szczególnym okrucieństwem. Tak przynajmniej twierdzą śledczy, którzy chcą, by dziewczynka odpowiedziała za śmierć 6-miesięcznego chłopca jak osoba dorosła.

Historia dziewczynki i jej ofiary przeraża. W październiku 2018 roku, w ośrodku opieki dziennej w Chippewa Falls doszło do wypadku. Według ustaleń śledczych, 10-letnia wtedy dziewczynka upuściła na podłogę 6-miesięcznego chłopca. Niemowlak uderzył się w głowę i zaczął zanosić płaczem. Aby go uciszyć, spanikowana dziewczynka nadepnęła mu stopą na twarz.

Obrażenia chłopca okazały się bardzo poważne. Niemowlę zmarło dwa dni później, a 10-latka została zatrzymana i oskarżona o zabójstwo pierwszego stopnia. Pierwsza rozprawa najmłodszej, sądzonej jak dorosły, dziecięcej "oprawczyni", odbyć się ma za miesiąc. Oskarżona czeka na nią w ośrodku psychiatrycznym.

Kat czy ofiara?

Teraz mama dziewczynki próbuje uchronić ją przed sądem, lub przynajmniej sądzeniem jak dorosłą. W rozmowie z Inside Editio zapewnia, że zachowanie córki nie było celowe.

Nie zrobiła tego specjalnie, to był wypadek. Wierzę jej - mówi zrozpaczona matka. - Ona nie jest potworem. Jest piękną, inteligentną, kochaną dziewczynką.

Rodzice 11-latki przekonują, że dziewczynka jest ofiarą systemu. Uruchomili nawet zbiórkę pieniędzy na pomoc w walce z wymiarem sprawiedliwości.
Zupełnie innego zdania o 11-latce jest ojciec zmarłego Jacxona.

Gdy na nią patrze, nie widzę dziecka, tylko morderczynię mojego syna - mówi.

Przeczytaj więcej
Komentarze