18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

promieniotwórcze gazy wyciekły?

WYCIEK W ELEKTROWNI JĄDROWEJ. Próbują to ukryć jak Czarnobyl?

15.06.2021  20:15
Chiny ukrywają wyciek w elektrowni jądrowej?
Chiny ukrywają wyciek w elektrowni jądrowej? Fot: breakermaximus/Shutterstock

Eksperci alarmują: w jednej z chińskich elektrowni jądrowych prawdopodobnie doszło do wycieku radioaktywnych substancji. To może oznaczać ogromne zagrożenie dla ludzi i środowiska.

Czy właśnie doszło do awarii w elektrowni jądrowej, a rząd próbuje ukryć to tak, jak przed laty ukrywany był Czarnobyl? Tym razem do awarii miało dojść dużo dalej, niż na Ukrainie, bo w Chinach. Również zagrożenie jest dużo mniejsze, nawet dla ludzi, którzy żyją w bezpośrednim sąsiedztwie elektrowni. A jednak.

Pod lupą ekspertów znalazła się nowoczesna elektrownia w Taishan, położona 130 kilometrów od Hongkongu. Choć Chińczycy twierdzą, że na miejscu nic się nie stało, to francuska firma Framatom alarmuje o zagrożeniu. To właśnie Francuzi zaprojektowali reaktory trzeciej generacji, użyte w elektrowni w Taishan. Oni też odkryli duże nieprawidłowości.

Wyciek w elektrowni jądrowej

Framatom zarzuca Chińczykom ukrywanie wycieku oraz zawyżanie norm radiologicznych, by ukryć awarię przed światem. Dlaczego Chiny miałyby to zrobić? Zdaniem Francuzów nie chcą zamykać (nawet czasowo) placówki, która od 2018 roku produkuje prąd dla części kraju.

Raport o domniemanym wycieku analizuje teraz rząd USA, a władze Hongkongu dokładnie monitorują sytuację radiologiczną w mieście. Jak na razie szczęśliwie nie stwierdzili podwyższonego promieniowania.

Co zaś miało wydarzyć się w elektrowni? Zdaniem ekspertów miało dojść do awarii, w wyniku której nastąpił wyciek gazu z prętów paliwowych. O zwiększeniu stężenia niektórych gazów w jednym z reaktorów doniosła spółka EDF, czyli właściciele Framatome oraz współzałożyciele Joint Venture (spółki zajmującej się placówką, drugim właścicielem jest Chińska Generalna Grupa Energii Atomowej). Na ich alarm natychmiast odpowiedzieli Chińczycy, zapewniając, że nic się nie stało, a promieniowanie jest w normie.

Czytaj także
Przeczytaj więcej