18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Kolejny cios w Putina

Ważny rosyjski oficer zlikwidowany. Dowodził niecały miesiąc

19.05.2022  08:13
Kolejny, rosyjski dowódca zlikwidowany
Kolejny, rosyjski dowódca zlikwidowany Fot: ANDREY BORODULIN/AFP/East News

Rosjanie ponieśli ogromne straty w wyniku bombardowania mostu pontonowego na rzece Doniec przez ukraińskie siły. Zginął wtedy między innymi pułkownik Denis Kozłow, który niespełna miesiąc wcześniej zastąpił zabitego generała. Zdaniem lokalnych władz, w trakcie tego ataku zginęło ponad 1000 rosyjskich żołnierzy.

Ukraiński atak artyleryjski na most pontonowy na rzece Doniec okazał się strzałem w dziesiątkę. Podczas próby przeprawy zginęło ponad 1000 rosyjskich żołnierzy. Najeźdźcy stracili także ok. 100 sztuk sprzętu. Eksperci twierdzą, że było to jedno z najcięższych bombardowań od początku wojny.

Ukraińskie siły zbrojne zapobiegły przeprawieniu się rosyjskich żołnierzy przez rzekę Doniec w Donbasie na wschodzie kraju. W czasie próby przeprawy, do której doszło na zachód od Siewierodoniecka, rosyjskie wojska zostały ostrzelane przez Ukraińców. Rosjanie stracili znaczną ilość sprzętu, w tym most pontonowy – informował brytyjski resort obrony.

Jednym z zabitych wtedy wojskowych jest płk. Denis Kozłow. 40-letni oficer był dowódcą 12. Samodzielnej Gwardyjskiej Kaliningradzko-Gorodzieckiej Brygady Inżynieryjnej Czerwonego Sztndaru.

Kolejny rosyjski dowódca nie żyje

Kozłow niespełna miesiąc wcześniej przejął dowodzenie po zabitym oficerze Siergieju Porochni. Rosjanin został pośmiertnie odznaczony Orderem Odwagi.

Według najnowszych danych Rosjanie od początku wojny stracili już 28,300 żołnierzy, 1251 czołgów, 3043 wozy opancerzone, 586 systemów artyleryjskich, 202 samoloty, 167 helikopterów, 13 łodzi i 441 dronów.