seksafera

Dzika orgia na jachcie polityka. Nagrania zniszczą partię?

07.11.2019  13:38
Dzika orgia na jachcie polityka. Nagrania zniszczą partię?
Dzika orgia na jachcie polityka. Nagrania zniszczą partię? Fot: YouTube/Printscreen

Wielka afera w świecie polityki. Partia prezydenta Orbana może przestać istnieć. Wszystko przez jacht  lokalnego polityka i nagrania z imprezy, jaka się tam odbyła.

Seksskandal na Węgrzech. Partia uwielbianego przez polski rząd Viktora Orbana, ma poważne kłopoty. Jego polityczny kolega, burmistrz Gyor, urządził sobie suto zakrapianą imprezę na Jachcie. W zabawie towarzyszyły mu między innymi prostytutki.

Nagrania z "orgii na jachcie" (jak nazywają zajście tamtejsze media) ukazało się najpierw na prywatnym blogu, później trafiło do mediów społecznościowych i na portale pornograficzne. Na nich zobaczyć można między innymi wspomnianego burmistrza. Zsolt Borkai miał być uchwycony czujnym okiem kamery w czasie grupowego aktu seksualnego.

Impreza na jachcie odbyła się w Chorwacji. Poza orgią, Węgrów oburzyło także między innymi zażywanie przez polityka narkotyków.

Fidesz w opałach

Mimo skandalu Zsolt Borkai długo ani myślał wziąć odpowiedzialności za swe zachowanie. Nagranie wyciekło tuż przez wyborami, jeszcze w październiku. Mimo to polityk wystartował, a nawet wygrał. Kolejną kadencją długo się jednak nie nacieszył. W środę 6 listopada Borkai podał się do dymisji i od piątku przestanie być burmistrzem. Wcześniej zrezygnował z członkostwa w partii Orbana - Fidesz.

Po wszystkim polityk stwierdził, że ktoś zastawił na niego polityczną pułapkę. Faktycznie - przyznał - udział w orgii brał, ale za rejs nie płacił publicznymi pieniędzmi i nie zażywał narkotyków.

Przeczytaj więcej
Komentarze