18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Kolejne kraje zagrożone

Koronawirus zabija. Epidemia może dotrzeć do Polski

Wojciech Kozicki
22.01.2020  09:00
Zaczyna się pandemia - czy Polska jest gotowa na atak wirusa?
Zaczyna się pandemia - czy Polska jest gotowa na atak wirusa? Fot: Yomiuri Shimbun/Associated Press/East News

Zaczyna się globalna epidemia, a nowy typ wirusa przemieszcza się z Chin na kolejne kontynenty. Odnotowano  ofiary śmiertelne, nowa choroba wydaje się nie do zatrzymania. Czy pandemia będzie wkrótce zabijać również w Polsce?

Koronawirus z Chin (2019-nCoV) stał się globalnym zagrożeniem rodem z filmu "12 małp". Pekin poinformował, że zarażonych jest ok. 440 osób, a wirus z okolic Wuhan zabił już 9 Chińczyków. Czy jest to epidemia, której ludzkość nie jest w stanie już zatrzymać?

Wirus z Chin

Tajemniczy wirus zabija, ale służby nie są w stanie ustalić jaką drogą się rozprzestrzenia i jakie jest jego pochodzenie. Wstępnie podejrzewa się, że epicentrum zakażenia może być targ rybny w Wuhan. Wiadomo natomiast, że wirus wywołuje zabójcze zapalenie płuc i bardzo przypomina SARS.

Chiny sobie nie poradziły, nie pomogły badania lekarskie na lotniskach, bo koronawirus przekroczył granice kraju. Kolejne przypadki zakażeń odnotowano w takich krajach jak Tajlandia, Tajwan, Korea Południowa i Japonia. Media podają, że dotarł również do Australii i USA, co potwierdziło Amerykańskie Centrum Zapobiegania i Kontroli Chorób.

Made in China?

Skąd wziął się tajemniczy wirus? Internauci twierdzą, że to zapewne sposób na depopulację ludzi albo koncerny farmaceutyczne lub wojsko testują nową bron biologiczną na ludziach.

Czy epidemia dotrze do Polski? Polityka.pl przypomina, że Lotnisko Chopina w Warszawie ma bezpośrednie i stałe połączenia lotnicze z Pekinem, więc ryzyko istnieje, ale wciąż nie wprowadzono kontroli monitorujących stanu zdrowia pasażerów.

Współpracujemy na bieżąco z miejscową graniczną stacją sanitarno-epidemiologiczną i monitorujemy sytuację. W razie czego nasze służby są gotowe podjąć działania w celu zadbania o bezpieczeństwo – zapewnia rzecznik lotniska  w Warszawie. „Wyborcza”. 

Nie róbmy tutaj żadnej paniki. Jesteśmy dobrze przygotowanym krajem. Mamy lekarzy zakaźników, dobrze funkcjonującą inspekcję graniczną i sanitarną w całym kraju. Najważniejsza jest edukacja i wiedza. Najważniejsze jest to, byśmy umiejętnie rozpoznawali tego wirusa i uczulali lekarzy, że zapalenie płuc po powrocie z Chin może być wywołane wirusem, o którym dzisiaj mówimy – twierdzi Główny Inspektor Sanitarny.

Przeczytaj więcej
Komentarze