18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Demoniczna erupcja

Wybuch wulkanu Nevado del Ruiz. Znów zabije tysiące ludzi?

Wojciech Kozicki
05.11.2021  16:01
Wybuch wulkanu Nevado del Ruiz. Kolumbia w strachu
Wybuch wulkanu Nevado del Ruiz. Kolumbia w strachu Fot: NASA/Science Source/East News

Erupcja wulkaniczna w Kolumbii. Nastąpił wybuch wulkanu Nevado del Ruiz, który jest uważany za jeden z najniebezpieczniejszych i niszczycielskich wulkanów na Ziemi. W przeszłości zabił tysiące ludzi. Czy tym razem również dojdzie do masakry?

Wybuch wulkanu Nevado del Ruiz w Kolumbii. Z krateru wydobyła się gęsta chmura pyłu i popiołu wulkanicznego, która dotarła na wysokość 6 kilometrów. Pył osiadł na pobliskich terenach wokół góry. Wulkan, który jest położony w Kordylierze Środkowej  w Andach, był długo uśpiony, ale teraz jego aktywność jest bardzo niepokojąca.

Wybuch wulkanu Nevado del Ruiz w Kolumbii

Władze monitorują sytuację wraz z wulkanologami. Nie chcą dopuścić do sytuacji jak przy poprzedniej erupcji tego wulkanu, która doprowadziła do śmierci prawie 29 tys. osób. Kolejne 25 tys. odniosło poważne obrażenia, a 60 tys. ludzi straciło swój dobytek i dach nad głową.

Przypominamy, że poprzednia duża erupcja Nevado del Ruiz miała miejsce 13 listopada 1985 roku. Wówczas strumienie piroklastyczne stopiły pokrywę lodowcową na szczycie. Powstałe lawiny błotne, które spłynęły w dół stoku z dużą prędkością i pokryły obszar do 100 km od epicentrum. W niektórych miejscach warstwa sięgała 50 m – podaje Radio ZET.

Omayra Sanchez - zabita przez wulkan czy ludzką bezradność?

Media przypominają jak podczas ostatniej erupcji przez miasteczko Armero  przetoczyła się masa popiołu, niszcząc wszystko na swojej drodze, a ludzi przygniatając betonem i gruzem. Symbolem i twarzą tamtej tragedii stała się 13-letnia Omayra Sanchez. Nie mogła ruszyć nogami, znad mułu wynurzały się jej ręce i głowa, ale władze twierdziły, że bardziej humanitarne było pozwolić jej umrzeć, niż amputować jej nogi.

Co jakiś czas traciła przytomność, majaczyła, trzęsła się, gdy jej skóra robiła się coraz bardziej sina. Pod koniec oczy 13-latki zaczerwieniły się, twarz spuchła, a ręce zbielały. Lekarze uznali, że bez odpowiedniego sprzętu chirurgicznego, amputacja nóg skończyłaby się jeszcze większym cierpieniem Kolumbijki. Uznali, że bardziej humanitarnym będzie pozwolić jej umrzeć. Sanchez cierpiała przez trzy noce - ok. 60 godz., nim zmarła 16 listopada o 10:05. Przyczyną śmiercią były najprawdopodobniej gangrena i hipotermia – przypomina Onet.

Wybuch wulkanu Nevado del Ruiz w Kolumbii [WIDEO]

Czytaj także
Przeczytaj więcej