Makabra

Zjadł rybnego kotleta. Mężczyzna tego nie przeżył

11.10.2019  13:29
Zjadł rybnego kotleta. Mężczyzna tego nie przeżył
Zjadł rybnego kotleta. Mężczyzna tego nie przeżył Fot: EAST NEWS

Mężczyzna nie mógł się spodziewać, że spotka go taki los. Umarł w męczarniach po tym, jak zjadł gorącego kotleta rybnego.

Konsultant ślubny z Wielkiej Brytanii, Darren Hickey - zmarł 12 godzin po tym, jak spożył gorącego, rybnego kotleta w restauracji. Jak się okazuje, nie każda rybka jest przyjazna - on przekonał się o tym aż za dobrze.

Chociaż to nie sama ryba była winna śmierci Hickeya, a jej wysoka temperatura. Głodny mężczyzna łapczywie zjadł kotleta, który był zdecydowanie za ciepły. Chwile po spożyciu posiłku poczuł on silny ból przełyku. Natychmiast udał się na oddział intensywnej terapii w szpitalu w Chorley.

Umarł przez gorący kotlet

Tam lekarze podali mu paracetamol i odesłali go do domu, przekonani, że nic takiego się nie dzieje. Jednakże wieczorem, partner Darrena Hickeya usłyszał, że mężczyzna się dusi. 

Krzyczał, więc pobiegłem na górę. Stał, krztusząc się i kaszląc, więc poklepałem go po plecach, ale wtedy on osunął się na podłogę. Zabrano go do szpitala, ale jego przełyk był już tak bardzo uszkodzony, że nie można było nic zobaczyć bez specjalistycznego sprzętu. Umarł zaraz po północy

- relacjonował świadek zdarzenia. 

Dopiero patolog, który wykonywał sekcję zwłok, dopatrzył się przyczyny śmierci i jednocześnie - wcześniejszych dolegliwości mężczyzny. Gdyby tylko lekarze w szpitalu bardziej pochylili się nad jego przypadkiem, prawdopodobnie wciąż by żył.

Okazało się, że martwy mężczyzna miał bardzo mocno poparzony przełyk. Patolog przyznał, że na ogół tak wyglądają wnętrzności ofiar pożarów, a nie osób, które zjadły za ciepły posiłek. Niestety, Darren miał pecha.

Przeczytaj więcej
Komentarze