Rodzinna tragedia

Jechał na imprezę, jego auto ostrzelało wojsko. Tłumaczą: to pomyłka

09.04.2019  14:59
Wojsko w Brazylii ostrzelało przypadkowy samochód
Wojsko w Brazylii ostrzelało przypadkowy samochód Fot: Twitter

Dziesięciu brazylijskich żołnierzy zostało aresztowanych i odpowie za śmierć 51-letniego mężczyzny. Mundurowi w ostatnia niedzielę ostrzelali samochód zabitego. Później tłumaczyli, że pomylili pojazdy.

Evaldo dos Santos Rosa, jego żona, ojczym i siedmioletni synek jechali właśnie na "baby shower", czyli przyjęcie z okazji zbliżających się narodzin dziecka, gdy w ich stronę padły pierwsze strzały.

Jak się okazało, wojsko zaczęło ostrzeliwać auto, którym podróżowała rodzina. Kierowca został zabity na miejscu, jego ojczym i przypadkowy przechodzień (próbował pomóc rodzinie) zostali ranni. Pozostali członkowie rodziny nie odnieśli żadnych obrażeń - podaje The Telegraph.

Wojsko wije się w zeznaniach

Początkowo wojsko broniło się, że do ostrzału auta doszło w odpowiedzi na strzały napastników. A jednak, na miejsce dotarła policja i okazało się, że w samochodzie nie było ani broni, ani nawet jej śladów. 

Wtedy wojskowi nagle zmienili zdanie i wydali oświadczenie, w którym przyznali, że doszło do pomyłki - myśleli, ze atakują samochód przestępcy.

Przeczytaj więcej
Komentarze