18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Dramat Ukrainy

Ewakuacja Kijowa? "Apokalipsa jak w filmach"

Wojciech Kozicki
07.12.2022  21:21
Ewakuacja Kijowa? Kliczko: apokalipsa jak w filmach 07
Ewakuacja Kijowa? Kliczko: apokalipsa jak w filmach 07 Fot: Wojciech Olkusnik/East News

Rosja przegrywa wojnę, ale Putin wciąż zadaje bolesne ciosy. Kreml chce najwyraźniej pokonać dzielnych Ukraińców głodem i zimnem. Mer Witalij Kliczko w rozmowie z agencją Reutera ostrzega, że być może konieczna będzie ewakuacja Kijowa.

Trwa inwazja Rosji na Ukrainę, a rosyjscy zbrodniarze ostrzeliwują bez opamiętania cele cywilne. Dochodzi też do kolejnych uszkodzeń infrastruktury krytycznej i trwa walka o utrzymanie sieci energetycznych. Już na początku listopada Kijów był na granicy blackoutu, a teraz nadchodzi zima. Mer Witalij Kliczko ostrzega, że trzeba brać pod uwagę ewakuację 3-milionowego miasta.

Kijów bez prądu i wody? "Apokalipsa, ewakuacja"

Kliczko ostrzega, że bez prądu i wody być może mieszkanie w Kijowie lada moment stanie się niemożliwe, gdy przyjdzie ostra zima. Konieczne będzie odprowadzenie wody z budynków, by przy ujemnych temperaturach nie rozsadziła rur. Mer uspokaja jednak, że „władze walczą, by tak się nie stało”. Jeśli dojdzie do ewakuacji, ma ona mieć charakter tymczasowy.

W Kijowie deficyt energii wynosi 20 proc. i obecnie sytuacja energetyczna w stolicy Ukrainy jest stabilna. Przygotowaliśmy 500 niezależnych węzłów cieplnych, ale dla 3-milionowego miasta 500 punktów to jest nic. Kijów może jednak stracić prąd, wodę i ciepło. Taka apokalipsa jak w hollywoodzkich filmach, gdy nie będzie można mieszkać w domach ze względu na niską temperaturę – ogłosił Kliczko.

Dokąd mieliby udać się mieszkańcy Kijowa? Jak informowano wcześniej, Ukraińcy udaliby się do miejsc  które będą wyposażone w autonomiczne źródła ogrzewania i ujęcia wody. Konieczne będzie „wytypowanie miejscowości w mniejszym stopniu uzależnionych od sieci wodociągowych czy ciepłowniczych oraz wyposażonych w wystarczającą liczbę agregatorów prądotwórczych, gdzie mieszkańcy wielkich miast będą mogli przetrwać zimę”. 

Czytaj także