18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Inne nastroje

Wielka zmiana w Rosji! Na to czekał cały świat

01.12.2022  15:35
Niezwykły sondaż w Rosji
Niezwykły sondaż w Rosji Fot: Asatur Yesayants/Shutterstock

Jak czytamy na portalu Wirtualna Polska, niezależny rosyjski portal Meduza podzielił się wynikami sondażu, który, jak twierdzą, jest niejawny i został przeprowadzony na zlecenie Kremla. Zgodnie z nim, 55 proc. Rosjan opowiada się za negocjacjami z Ukrainą, a tylko 25 proc. popiera kontynuowanie wojny.

Portal Meduza pisze, że odsetek rosyjskich zwolennik pokoju podwoił się w ciągu pół roku. To wyniki sondażu, który przeprowadzony został przez Federalną Służbę Ochrony i przeznaczony był do użytku wewnętrznego. Zgodnie z nim 55 proc. ankietowanych opowiada się za rozmowami pokojowymi, a jedynie 25 proc. Rosjan popiera dalsze kontynuowanie wojny w Ukrainie.

Dane te są w dużej mierze zbieżne z wynikami październikowego sondażu Centrum Lewady, jedynego dużego niezależnego ośrodka socjologicznego w Rosji. W raporcie Lewady 57 proc. respondentów było „za” i „raczej za” rozmowami pokojowymi; 27 proc. było „za” i „raczej za” kontynuacją działań wojennych

- pisze Meduza.

Jakie są przyczyny takiej zmiany w społeczeństwie?

Portal Meduza uważa, że przyczyną zmiany społeczeństwa w podejściu do wojny są ostatnie niepowodzenia na froncie i porażka mobilizacji. Tak samo twierdzą Denis Wołkow, dyrektor Centrum Lewady, oraz opozycjonista Grigorij Judin. Ten drugi twierdzi nawet, że jest szansa na to, że w Rosji wybuchną duże protesty antywojenne.

Jednakże Meduza zaznacza, że władze nie wierzą, że dojdzie do protestów. Zresztą media państwowe dostały już zalecenia, aby skupiać się na „pozytywnym przekazie” i „nie uwypuklać kwestii wojny”.

Jak pisze Wirtualna Polska, analityk polityczny Władimir Gelman uważa, że nawet niechęć społeczeństwa do wojny nie wpłynie na działania Kremla. Rosyjskie władze po prostu nie będą szły na żadne ustępstwa, a „perspektywy negocjacji zależą od przebiegu działań wojennych, a nie od opinii ankietowanych”, podaje Meduza.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku.

Czytaj także