Kobieta umarła dwa razy. 62-latka obudziła się w kostnicy

Redakcja
17.01.2019  13:56
Rosja kobieta umarła dwa razy
Rosja kobieta umarła dwa razy Fot: Shutterstock

62-letnia Rosjanka zmarła w czasie rodzinnego przyjęcia w miejscowości Wasilewka - tak przynajmniej wydawało się rodzinie, policji i pracownikom kostnicy. Po kilku godzinach obudziła się, by tego samego dnia umrzeć już naprawdę.

Pracownicy kostnicy w miejscowości Wasilewka w Rosji musieli się mocno przestraszyć, gdy jedna z denatek ożyła i zaczęła się ruszać. Kobieta kilka godzin wcześniej została przewieziona do placówki po tym, jak zdaniem policji i świadków, umarła na rodzinnym przyjęciu.

62-latka popijała właśnie drinki, gdy zasłabła i upadła. Rodzina uznała, że nieprzytomna kobieta nie żyje, a aby to potwierdzić, wezwała policję. Funkcjonariusz przybyły na miejsce orzekł zgon i nakazał wezwanie grabarza, który zwłoki przewiózł do kostnicy - podaje The Mirror.

Kilka godzin później denatka ożyła. Pracownica kostnicy poprawiała właśnie plakietkę na stopie zmarłej, gdy zauważyła, że ta się rusza. Szybko wezwała pogotowie, a przybyli na miejsce ratownicy medyczni podjęli reanimację. 62-latka w ciężkim stanie trafiła do szpitala w Biełogorsku. Niestety, zmarła z wyziębienia - kilkugodzinny pobyt w kostnicy wywołał u niej hipotermię.

Teraz sprawę badają śledczy, którzy sprawdzą, jak doszło do podwójnej śmierci. Póki co trop prowadzi do policjanta, który wbrew procedurom nie wezwał na miejsce "zgonu" karetki, tylko sam orzekł, że kobieta nie żyje i odesłał ciało do kostnicy. Gdyby nie to, zdaniem lekarzy z Biełogorska, kobieta nadal by żyła.   

ZOBACZ TEŻ: 

Przeczytaj więcej
Komentarze