To kolejny taki przypadek

Dziecko ugotowało się żywcem. Matka się tłumaczy

Wojciech Kozicki
04.05.2019  13:50
Ukraina i śmiertelnie poparzone dziecko - policja bada sprawę
Ukraina i śmiertelnie poparzone dziecko - policja bada sprawę Fot: Youtube

Tragedia na Ukrainie. Dziecko wpadło do wrzątku i doznało makabrycznych poparzeń. Chłopca nie udało się uratować. Okazuje się, że to kolejny taki przypadek w tym roku na Ukrainie.

Ukrainka Iwanna Maletych ze wsi Sąsiadowice zagotowała wodę w 40-litrowym garnku, by zrobić pranie. Zostawiła go na podłodze w kuchni i wyszła, by kupić chleb. W tym czasie jej mąż przebywał na podwórku. Ich 2-letni syn Iwan został w domu sam bez opieki. Wszedł do kuchni i doszło do tragedii.

Jak podaje thesun.co.uk, Iwanna podejrzewa, że wpadł do wrzątku przypadkiem. Powtarza, że nigdy sobie tego nie wybaczy.

Poparzenie u dziecka

Ojciec zdjął z dziecka ubranie i polał go zimną wodą. Chłopiec doznał  jednak poparzeń 4. stopnia 70 procent powierzchni ciała i był w stanie krytycznym. Najpierw trafił do miejscowego szpitala, a później przetransportowano go do Stanów Zjednoczonych do Bostonu. Walka o jego życie trwała kilka dni, ale zmarł 3 maja. Policja rozpoczęła dochodzenie, by ustalić jak doszło do tragedii w Sąsiadowicach.

Thesun.co.uk przypomina, że to kolejny taki przypadek na Ukrainie. Miesiąc wcześniej roczny Daniil Chernenko również wpadł do gorącej wody. Miał poparzone 80 procent ciała i zmarł po 11 dniach w szpitalu.

Przeczytaj więcej
Komentarze