Oceń
Anomalie pogodowe i ekstremalne zjawiska meteorologiczne związane z El Niño dobiegły końca. Będzie jeszcze gorzej? Eksperci ze Światowej Organizacji Meteorologicznej (WMO) ostrzegają, że pogoda na świecie zwariuje przez zjawisko La Niña. Czekają nas niszczycielskie susze i huragany w 2024 roku? Czym naprawdę jest "chłodna Dziewczynka"?
Zmiany klimatu postępują, a okres El Niño ("Dzieciątko") to już przeszłość. Zdaniem ekspertów, teraz zmierzymy się z całkowitym przeciwieństwem tego zjawiska, czyli anomaliami w ramach La Niña (Dziewczynka). Jak wyjaśnia Onet.pl, czekają nas ekstremalne zjawiska pogodowe jak np. „zimowe mrozy w Kanadzie, Japonii i na Półwyspie Koreańskim, huragany na Atlantyku i ulewy w Indonezji”. Jak informuje Polsat News, „zmniejszenie się temperatur nawet o 5 st. C. w porównaniu do standardowych odczytów może przynieść światu serię katastrof” takich jak np. susze i potężne huragany.
La Niña zamiast El Niño. Zmiany klimatu i kataklizmy
La Niña to wieloskalowe zjawisko klimatyczne obejmujące system ocean-atmosfera na okołorównikowym obszarze Oceanu Spokojnego. Oznacza m.in. utrzymywanie się ponadprzeciętnie niskiej temperatury na powierzchni wody. Jednocześnie rośnie aktywność pasatów wydobywających chłodne wody głębinowe na powierzchnię oceanu. Jak wyjaśnia TVN24.pl, „ze względu na zależności między oceanem a atmosferą zmienia się położenie tak zwanego prądu strumieniowego (ang. jet stream), co może wpływać na aurę na całym świecie”.
W Zachodniej Afryce, zachodniej Ameryce Południowej, w południowo-wschodniej Azji i w rejonie Morza Karaibskiego prognozowane są fale chłodu. Jednocześnie na północnym wschodzie Australii, na Nowej Zelandii, Nowej Kaledonii oraz w Papui-Nowej Gwinei spodziewane są rekordowe temperatury i uderzenia gorąca. Zdaniem ekspertów, wpływ La Niña raczej ominie Europę i Antarktydę.
Latem La Niña przyniesie wielkie ulewy i powodzie w Indiach, na Indonezji, w rejonie Morza Karaibskiego oraz w południowo-wschodniej części Australii, w tym na Tasmanii. Susza panować będzie wówczas w równikowej strefie środkowego Pacyfiku, na południu Brazylii, w Urugwaju i na wschodzie Argentyny- zapowiada twojapogoda.pl.
Według amerykańskich prognoz NOAA, przed końcem 2024 roku temperatura może spaść nawet o ok. 1,5 st. C względem średniej, a ujemne anomalia odczujemy jeszcze w 2025 roku. Jednocześnie długoterminowe zmiany klimatyczne nie ulegną zmianie i na Ziemi będzie coraz cieplej. Ko Barrett, zastępczyni sekretarza generalnego WMO, wyjaśniła, że z powodu emisji gazów cieplarnianych, na planecie będzie coraz cieplej.
Jak wyjaśnia Światowa Organizacja Meteorologiczna, aktualnie jesteśmy w okresie neutralnym - El Niño się skończyło, a La Niña jeszcze się nie zaczęła. Zdaniem ekspertów, „do września jest 60 proc. szansy na rozwój chłodnej "Dziewczynki", natomiast jesienią to ryzyko wzrośnie aż do 70 proc.”. Nie da się jeszcze przewidzieć jak silne będzie to zjawisko i jak długo będziemy się z nim zmagać.
Należy natomiast spodziewać się niebezpiecznych zjawisk pogodowych w najróżniejszych miejscach świata. Między czerwcem a sierpniem anomalia powoduje występowanie fal chłodu w rejonie Chile, na południu Azji oraz zachodzie Afryki. Z kolei w Indiach oraz Ameryce Środkowej pojawiają się obfite opady deszczu, a wschodnia Australia jest atakowana przez wyjątkowo ciepłe powietrze.- informuje Onet.pl.
Źródło: Radio ZET, Planeta.pl, National Ocean Service, WWF Polska, TVN24, Twojapogoda.pl
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
