Oceń
W środkowej Grecji odkryto setki tysięcy śniętych ryb. Mowa o kurorcie Wolos w centralnej części kraju. Zebrano już 40 ton martwych zwierząt.
Turystyka – setki tysięcy martwych ryb w Grecji
PAP informuje, że wykwalifikowane służby usuwają setki tysięcy śniętych ryb, które wypełniły turystyczny port w Wolos w środkowej Grecji. W ciągu doby zebrano ponad 40 ton martwych zwierząt. Odór unoszący się w powietrzu z powodu tysięcy nieżywych ryb wzbudził zaniepokojenie mieszkańców i miejscowych władz, które podjęły działania, zanim zapach dotrze do okolicznych restauracji i hoteli, podaje Reuters. "To się ciągnie kilometrami. To nie jest tylko przy wybrzeżu, ale też po środku Zatoki Pagasyjskiej", powiedział miejski radny Stelios Limnios.
Quiz: Wiedza ogólna. Tylko umysł doskonały odpowie na 6. pytanie
Okrutny fetor w Wolos. Burmistrz nie przebiera w słowach
W środę trawlery rozciągnęły sieci, by zebrać ryby, które następnie zrzucono na ciężarówki. W ciągu doby zebrano ponad 40 ton zdechłych zwierząt. Burmistrz miasta Wolos Achilleas Beos oświadczył, że fetor jest nie do zniesienia. Na konferencji prasowej oskarżył rząd o to, że nie poradził sobie z tym problemem, zanim dotknął jego miasta. Zaalarmował, że gnijące ryby mogą wywołać katastrofę środowiskową dla innych gatunków w regionie. Eksperci oceniają, że obecna sytuacja jest skutkiem powodzi z ubiegłego roku, która zalała region Tesalia, obejmując rzeki i jeziora. Na ujściu rzeki przy Wolos nie zainstalowana została sieć i kiedy słodkowodne ryby znalazły się w morzu - padły.
Źródło: Planeta.pl/PAP/Reuters
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku.
Oceń artykuł
