advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Zostawiają góry pieniędzy

Zakopane zimą. Turyści z tych krajów wybierają Tatry

08.01.2024  16:00
Zakopane zimą. Turyści z tych krajów wybierają Tatry
fot. WOJCIECH GRZEDZINSKI/REPORTER/East News

Zakopane zimą – kto odwiedza stolicę Tatr? Okazuje się, że noclegi w Zakopanem wybiera coraz mniej Polaków, ale Tatry w sezonie zimowym pokochały inne nacje. Z których krajów turyści najchętniej zimą przyjeżdżają do Zakopanego?

Zakopane przeżywa turystyczny kryzys po sylwestrze. Kwaśnica, oscypek i Gubałówka już nie są polskim szczytem marzeń. Kiedy zaczną się ferie w Zakopanem, niejeden góral uroni łzę. Wolne noclegi w Zakopanem wciąż są, stolica tatr świeci pustkami. Krupówki, właścicieli zakopiańskich pensjonatów i sprzedawców pamiątek ratują zagraniczni turyści.

Zakopane i turyści z całego świata. Kto przyjeżdża zimą do Zakopanego?

Jak podaje Gazeta Krakowska, szczególnie często pod Giewontem stawiają się Słowacy, Czesi, Litwini i Węgrzy. Zakopane pokochali też masowo Hindusi, którzy „przyjeżdżają całymi rodzinami, spacerują, próbują jeździć na nartach i cieszą się śniegiem”. Kiedyś oscypki i Morskie Oko kochali Rosjanie, Ukraińcy i Białorusini, ale zaczęli znikać jeszcze przed wybuchem wojny na Ukrainie.

Dominującą narodowością w tym roku są zdecydowanie Węgrzy i Słowacy. - Tych pierwszych jest więcej. Jest ich naprawdę sporo. Co chwilę widać auta na węgierskich numerach rejestracyjnych. Byli u nas w czasie świąt Bożego Narodzenia, na sylwestra, są teraz

–wyjaśnia Maria Gawlak, prowadząca mały pensjonat w Zakopanem.(Gazeta Krakowska)

Dworzec kolejowy w Zakopanem
Dworzec kolejowy w Zakopanem Fot: Albin Marciniak/East News

Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej wyjaśnił, że Węgrzy pokochali Zakopane i Tatry, bo mają do nas 3-4 godziny podróży. Co ważne, polskie góry są tańsze niż Alpy.

Arabowie w Zakopanem. Oscypki, miód i góry pieniędzy

Gdy Polacy najwyraźniej mają dość Zakopanego, stolicę Tatr przez cały rok ratują Arabowie. Jak donosi Interia.pl, arabscy turyści w Zakopanem zostawiają ogromne pieniądze. Oscypki, miód i krówki są dla nich warte każdych pieniędzy.

Sezon wakacyjny w Zakopanem uratowali portfelami turyści z Dubaju i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Gdy Polacy liczą każdą złotówkę na Krupówkach, żałują nawet na oscypka z grilla, to szejk z Dubaju z kilkoma żonami wydał 2,5 tysiące złotych na krówki na jednym straganie.

Jak podsumowuje Tatrzańska Izba Gospodarcza, turyści z Bliskiego Wschodu w Zakopanem pojawiają się tłumnie i to na dłuższe pobyty, interesują ich luksusowe noclegi. Ich celem są głównie Krupówki i Gubałówka. Są wymagający, ale dużo płacą. Chętnie „zapłacą mandat i pokazują plik banknotów, by zawieźć ich pod sam wagonik kolejki w Kuźnicach”.

Tatry, zima i kolejka na Kasprowy Wierch
Tatry, zima i kolejka na Kasprowy Wierch Fot: Pawel Murzyn/East News

Jesteśmy dla nich abstrakcyjnym Disneylandem. Dla nas Tunezja czy Egipt to także abstrakcja, bo jest to inna kultura, klimat, natura, estetyka. Zakopane z kolei jest dla nich abstrakcją nie tylko temperaturowo-krajobrazową, ale też kulturową, bo historia góralszczyzny jest dla nich zupełnie nowym doświadczeniem"

- tłumaczył w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku

TERAZ W RADIU ZET
Włącz radio
TERAZ GRAMY

logo Tu się dzieje

Strona główna
dzieje się