Oceń
Najpopularniejsze rośliny w ogrodzie? Eksperci ostrzegają – uważajcie na grochodrzew (robinia akacjowa). Choć wygląda jak akcja, ta roślina może oznaczać przykre konsekwencje. Nie tylko zniszczy ogród, ale też może spowodować alergie i zatrucia.
Których roślin nie sadzić i nie uprawiać w ogrodzie? Niebywałą popularność zyskała dekoracyjna robinia akacjowa, czyli grochodrzew. Ten krzew z rodziny bobowatych dorasta nawet do 30 metrów. Jest wytrzymały, szybko rośnie i do złudzenia przypomina akację (ale nią nie jest!), Cieszy nasze oczy w parkach i na skwerach. Podziwiamy miododajne białe kwiaty motylkowe, rozkoszujemy się ich zapachem. Do tego, jak przypominają Lasy Państwowe, często robinią białą obsadzano stare cmentarze, by uniemożliwić zmarłym i ich duchom nawiedzanie świata żywych.
Białe słodko pachnące kwiaty motylkowe zebrane są w długie do 20 cm, luźne, zwisające groniaste kwiatostany. Kwiaty wydzielają nektar tylko w ciepłą i słoneczna pogodę. Zapylane są przez błonkówki głównie pszczoły- opisuje robinię akacjową Uniwersytet Warszawski.
Ta bajka ma jednak mroczną stronę. Jednak Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska apeluje, by zrezygnować z uprawiania robinii akacjowej. Jej obecność może mieć przykre i dotkliwe konsekwencje.
Pozbądź się tej rośliny z ogrodu. "Duchy, trujące części"
Robinia akacjowa (Robinia pseudoacacia) to roślina obca i ekspansywna. Przybyła do nas z Ameryki Północnej i bez problemów zaadoptowała się do naszych warunków klimatycznych. Szybko podbiła serca ogrodników, ponieważ grochodrzew akacjowy rośnie szybko, a do tego jest twardzielem wśród roślin. Jest odporny na susze i zanieczyszczenia. Szybko odbija po przymrozkach. Do tego robinię akacjową pokochał przemysł, ponieważ jej drewno jest lekkie, twarde i odporne na gnicie
W XX wieku znalazła zastosowanie w rekultywacji siedlisk przeobrażonych przez przemysł oraz jako gatunek przyczyniający się do wzbogacania gleb w azot- czytamy na kobieta.interia.pl.
Gdy poznaliśmy mroczną stronę robinii akacjowej, było już za późno na odwrót.
Jak szkodliwa jest robinia akacjowa?
Okazało się, że robinia akacjowa wydziela związki aleopatyczne i zmienia skład chemiczny ziemi. Rozwój drzew w pobliżu robinii zostaje wstrzymany, a ogród może po obrócić się w ruinę. Już w pierwszej połowie XX wieku odkryto m.in. jak grochodrzew utrudnia odnowienia lasów po wyrębie i ogranicza bioróżnorodność.
W celu jej likwidacji prowadzone jest karczowanie, wypalanie chemiczne. wykorzystywane są herbicydy. Grochodrzew rośnie m.in. przydrożach, brzegach lasów, nieużytkach, gruzowiskach, terenach kolejowych, a walka z nim wydaje się z góry skazana na porażkę. Dojrzałe drzewo może produkować od 7 do 15 kg nasion, a w każdym kilogramie znajduje się od 35 do 77 tysięcy nasion. Trwałość nasion szacuje się nawet na 10 lat. Do tego grochodrzew ma głębokie korzenie palowe i liczne korzenie boczne, a silny system korzeniowy może być głęboki nawet na 7 metrów i znacząco wysusza podłoże.
Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska radzi, by jeśli mamy grochodrzew w ogrodzie, wykopać go lub wykosić. W ziemi nie może pozostać nawet jeden fragment rośliny. Następnie należy ją spalić lub kompostować w zamkniętym pojemniku.
Grochodrzew to roślina trująca? Ważna informacja
Co więcej, Uniwersytet Warszawski ostrzega, że niektóre części robinii akacjowej mogą być trujące. Robinina, leukoantocyjanozyd i robina są toksyczne. Mogą spowodować m.in. mdłości, wymioty, senność, bóle brzucha, wzdęcia, zawroty głowy, rozszerzenie źrenic, drgawki, a nawet zapaść. Kora robinii może powodować silne reakcje alergiczne.
Quiz: Test kwiatowy. To lilia czy dalia? Ty przegrasz z nami już na 5. pytaniu
Różne części robinii akacjowej są trujące, ale mają też zastosowanie lecznicze. Kwiaty i liście zawierają m.in. glikozydy flawonowe (robininę, akacyinę), olejek eteryczny (farnezol, linalol), cukry, leukoantocyjanozyd, garbniki. W korowinie i nasionach występują trujące białko toksalbumina (robina) oraz saponiny- informuje Uniwersytet Warszawski.
Źródło: Kobieta.Interia.pl, Lasy Państwowe, Uniwersytet Warszawski. Onet
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
