Oceń
Jakie zwierzęta żyją w Tatrach? Niedźwiedzie, wilki, kozice, świstaki i… kangury! Spokojnie, one nie będą od was chciały pieniędzy jak miś z Krupówek. Czy to już kanGÓRY?
Zwierzęta w Tatrach i zaskakujące gatunki w górach. Niedawno niespodziankę sprawiły bobry nad Morskim Okiem. Teraz okazuje się, że w rejonie Liptowskiego Mikulasza na Słowacji można spotkać dwa wolno żyjące kangury. Skąd się tam wzięły?
Zwierzęta w Tatrach. Kangury w górach
Kiedyś niedźwiedzie, wilki, kozice, świstaki… a teraz w Tatrach na Słowacji na popularnych stokach narciarskich spotkamy kangury. Okazuje się, że jeden z nich uciekł z prywatnej hodowli jeszcze w zeszłym roku. Co ciekawe, to kangurzyca. Zdołała przeżyć zimę w Tatrach, chociaż dawano jej małe szanse.
Później okazało się, że na wolności przebywają dwa kangury. Bowiem z prywatnego zoo uciekła kangurzyca, a z innego, w czerwcu mały kangur przez nieszczelne ogrodzenie przedostał się na wolność- podaje O2.pl.
Są to kangury rdzawoszyjne. Występują naturalnie we wschodniej Australii i Tasmanii. Według Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody nie są zagrożone wyginięciem.
Służby słowackie zastanawiają się jak złapać kangury w Tatrach. Jak na razie egzotyczne zwierzęta okazały się zbyt szybkie i sprytne, by je schwytać. Rozważane jest podanie środka nasennego wystrzelonego w karabinu, ale zanik zacznie działać, kangur zapewne zdążyć dać nogę. Czy jednak złapanie ich i zamknięcie w zoo jest w ogóle dobrym pomysłem?
Z jednej strony obawiam się, że po tak długim pobycie na wolności zamknięcie kangura w ogrodzie będzie rodzajem więzienia. Z drugiej strony, w naturze zagraża mu kilka niebezpieczeństw. Jak do tej pory przekonaliśmy się, że nie będzie to zimno i brak pożywienia, bo dał sobie radę, ale zagrażają mu nadal samochody i drapieżniki. Chcemy, aby czuł się dobrze tam, gdzie jest. Wolny, na łonie natury- wskazuje Benjamín Beňa, kierownik rancza oraz założyciel miejscowego mini zoo w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".
Źródło: Planeta.pl, Gazeta Wyborcza, O2.pl, Onet, Radio ZET
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
