18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Zwierzęta jako tajni agencji

Koty szpiegami USA? Operacja CIA "Akustyczny Kotek"

21.06.2024  14:30
Koty szpiegami w USA - Akustyczny Kotek
fot. NataliyaBack/Shutterstock

W Ameryce wszystko jest wielkie – śniadania, burgery, wieżowce, samochody, pojemniki z mlekiem w sklepach. Wielka jest też głupota? W latach 60. agencja CIA zainicjowała tajny program „Acoustic Kitty”, by wykorzystać koty jako tajnych szpiegów. Okazuje się, że takich szalonych projektów z udziałem zwierząt było znacznie więcej.

Koty to jedne z najbardziej niezwykłych zwierząt świata, mające niesamowite możliwości. Tak zaimponowały Amerykanom, że w latach 60. XX wieku Centralna Agencja Wywiadowcza (CIA) chciała z kotów zrobić tajnych szpiegów działających niczym James Bond. Tajna operacja Akustyczny Kotek (Acoustic Kitty) nie poszła jednak po myśli amerykańskich służb. Niestety, wyszło na jaw, że to nie była jedyna tak kuriozalna akcja amerykańskich służb.

Pomysł ten narodził się pod koniec lat 50. podczas wielodniowych obserwacji terenów ambasady jednego z azjatyckich krajów. Agenci zauważyli, że do budynku często wchodzą i wychodzą koty, na które żaden z pracowników nie zwracał nawet uwagi- przypomina Komputer Świat.

Koty jako szpiedzy USA? Operacja "Akustyczny Kotek"

Tajna operacja „Akustyczny Kotek” polegała dosłownie na zrobieniu z kotów mobilnych urządzeń szpiegowskich. Kot-agent stawał się niczym Inspektor Gadżet. Chirurgicznie wszczepiano kotom w uszy mikrofony, a u podstawy czaszki umieszczano radionadajnik oraz źródło zasilania. W ogonie i wzdłuż kręgosłupa ukryta była antena. Następnie kot szpiegowski miał przejść specjalny trening. I tutaj pojawił się problem...

tajny agent kot
tajny agent kot Fot: Shutterstock/MTetiana

CIA zatrudniło do projektu m.in. jednego z największych światowych specjalistów w dziedzinie otolaryngologii Robina Michelsona. Wsławił się jako jeden z twórców implantu ślimakowego. Skonstruował specjalne mikrofony instalowane w kocich uszach oraz emitery ultradźwięków mające sterować kotami. 

Agenci CIA chcieli tak wytrenować koty-szpiegów, by siadałby obok ważnych osób, które amerykańskie służby chciały podsłuchiwać. A jak wiadomo, koty chodzą własnymi drogami. Pierwsza tajna kocia misja została przeprowadzona podczas spotkania dwóch mężczyzn przed ambasadą Związku Radzieckiego na Wisconsin Avenue w Waszyngtonie. Akcja miała tragiczny finał, co opisał Jeffrey Richelson w swojej książce “The Wizards of Langley”.

CIA przeprowadziło pierwsze testy. Koty miały usiąść w parku obok dwóch mężczyzn rozmawiających na ławce. Niestety, kot szpieg nie był zainteresowany misją. Niestety, wpadł na ulicy pod taksówkę- pisze History.

Niedługo później operacja Acoustic Kitty została porzucona. W oficjalnym raporcie wyjaśniono, że kotów nie da się wytrenować na potrzeby działań CIA, ponieważ nie są posłuszne i zbyt szybko się rozpraszają. 14 milionów dolarów poszło w piach. O kuriozalnym projekcie CIA świat dowiedział się dopiero w 2001 roku. Nie był to jedyny tajny program CIA, w którym jako szpiegów wykorzystywano zwierzęta.

Koty, pszczoły, bociany. Z tych zwierząt chcieli zrobić szpiegów

Czego to amerykańscy naukowcy nie wymyślą! Badacze z University of California Berkeley stworzyli pszczołę-cyborga rodem z „Black Mirror”, którą mogli zdalnie kontrolować dzięki implantowi do neurostymulacji, co opisano na łamach „Frontiers in Integrative Neuroscience”. Amerykanie w czasie II wojny światowej wymyślili tzw. Bat Bombs, czyli nietoperze z ładunkami wybuchowymi atakujące Japonię. W latach 70. prowadzili tajny projekt Tacana, w ramach którego używano gołębi szpiegowskich wyposażonych w aparaty fotograficzne. To akurat nie był pomył nowy, gdyż podobne działania prowadzili Niemcy jeszcze przed I wojną światową. W USA próbowano także tresować kruki i naprowadzać ptaki na cel laserem.

Gołębie były wypuszczane z samochodów lub samolotów i kierowały się do swojego gniazda, gdzie agenci CIA odbierali kamery i analizowali zdjęcia. Program "Tacana" trwał od lat 50. do 70. i był jednym z wielu sposobów, jakimi CIA próbowało przeniknąć za żelazną kurtynę- pisze spidersweb.pl

Zarówno Niemcy jak i Amerykanie szkolili delfiny i foki, by identyfikowały podwodne miny i niszczyły łodzie podwodne. W ZSRR szkolono psy do niszczenia czołgów za pomocą przyczepionych do nich ładunków wybuchowych. Efekt? Psy chętnie podbiegały do rosyjskich żołnierzy i pojazdów, by się przywitać. Projekt został z hukiem zamknięty.

Naziści mieli wiele szalonych pomysłów. Jednym z nich było szkolenie gadających psów. Czworonogi miały służyć III Rzeszy jako szpiedzy i bezwzględni mordercy- przypomina tech.wp.pl.

Chociaż zwierzęta-szpiedzy wydają się marnym zagrożeniem…. to jednak rządy wielu krajów obawiają się takiej formy inwigilacji. W sierpniu 2013 roku egipskie władze aresztowały bociana podejrzanego o szpiegostwo. Sprzęt szpiegowski na nodze okazał się jednak zwykłą obrączką ornitologiczną. W 2011 roku Arabia Saudyjska aresztowała sępa, który miał być szpiegiem Mosadu. W 2010 roku władze Egiptu podejrzewały, że rekiny atakujące ludzi w jednym z nadmorskich kurortów w Szarm el-Szeikh były nasłane przez Izrael i zdalnie sterowane nadajnikami GPS.

Źródło: Planeta.pl, Radio ZET, History, Frankenstein’s Cat: Cuddling Up to Biotech’s Brave New Beasts, Wired,

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku

Quiz: Test wiedzy o kotach. Tylko prawdziwy tygrys zdobędzie wynik 100%

Pexels
1/17 Czym był program Akustyczny kotek (ang. acoustic kitty)?
TERAZ W RADIU ZET
Włącz radio
TERAZ GRAMY

logo Tu się dzieje

Strona główna
dzieje się