Oceń
Aktualnie w naszym kraju panuje ocieplenie, które potrwa do piątku (13.02). Ma ono związek z napływem powietrza z południa Europy, przez co w niektórych częściach naszego kraju termometry wskażą nawet 15 stopni powyżej 0. To jednak dopiero przedsmak tego, co wydarzy się wkrótce. Już niedługo temperatura może wynieść nawet 18 stopni, dzięki czemu poczujemy się jak w szczycie wiosny. Sprawdź najnowsze przewidywania.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie masy powietrza napływają obecnie do Polski.
- Gdzie w Polsce można spodziewać się najcieplejszej pogody w lutym.
- Kiedy przewiduje się ochłodzenie i powrót mrozów.
- Jaki wpływ ma fenowy wiatr na odczuwalną temperaturę.
Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku.
Napływ powietrza z południa Europy
Aktualnie do naszego kraju napływa ciepłe powietrze z krajów basenu Morza Śródziemnego - dzięki temu w środku zimy termometry są w stanie wskazać nawet od 10 do 15 stopni. Najcieplej ma być w Małopolsce i na Śląsku, nieco chłodniej na południu i zachodzie - do 5-10 stopni, a najzimniej na wschodzie i północy - około 1-3 stopnie powyżej 0. Ocieplenie potrwa do piątku (13.02) - tego dnia temperatura w większej części naszego kraju wyniesie powyżej 5 stopni, a na południu nawet 10 stopni.
Quiz: Trudny test z historii. Czy Kleopatra była faraonem? Musisz zdobyć 15/20
Nawet do 18 stopni
W weekend (14.02-15.02) powróci ochłodzenie i mrozy - na północnym wschodzie termometry wskażą nawet -20 stopni. Obecne będą również opady śniegu. Odwilż pojawi się u nas ponownie już na początku przyszłego tygodnia - początkowo na zachodzie i południu, a potem także w pozostałej części Polski. Z każdym kolejnym dniem będzie coraz cieplej, a apogeum nastąpi w piątek (20.02). W Małopolsce i na Śląsku termometry wskażą wtedy nawet 18 stopni, w centrum, na zachodzie i południu do 15 stopni, a na wschodzie i północy do 8 stopni.
Czy to już wiosna?
W nadchodzącym tygodniu mieszkańcy południowej i centralnej Polski mogą liczyć na więcej chwil ze słońcem. Zachmurzenie będzie często ustępować, a lokalnie pojawi się nawet zupełnie czyste, błękitne niebo. Okresami zrobi się nieco cieplej, jednak wzrost temperatury nie przełoży się w pełni na komfort termiczny. Wszystko za sprawą silnego, porywistego wiatru o charakterze fenowym, który może osiągać większe prędkości zwłaszcza w rejonach podgórskich i na otwartych przestrzeniach. Taki wiatr, choć bywa ciepły i suchy, potrafi skutecznie obniżyć odczuwalną temperaturę oraz powodować gwałtowne podmuchy. Dlatego mimo chwilowego ocieplenia, o stabilnej i wyraźnie wiosennej aurze wciąż nie ma mowy - na prawdziwe oznaki wiosny trzeba jeszcze poczekać.
Mimo chwilowego spadku temperatur, w przyszłym tygodniu spodziewany jest ponowny wzrost ciepła, szczególnie w Małopolsce i na Śląsku, gdzie termometry mogą wskazać nawet do 18 stopni.
Źródło: Planeta.pl/wxcharts.com
Oceń artykuł
