Oceń
Meteorolodzy ostrzegają, że w tym roku za sprawą nagłego ocieplenia stratosferycznego wyjątkowo wcześnie może dojść do rozpadu wiru polarnego. Zazwyczaj ma to miejsce znacznie później, dlatego ciężko dokładnie przewidzieć, jakie mogą być skutki takiego zjawiska o tej porze roku. Nie można ich jednak ignorować, gdyż mogą być poważne.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak nagłe ocieplenie stratosfery wpływa na wir polarny.
- Dlaczego w tym roku ocieplenie stratosfery może nastąpić wcześniej niż zazwyczaj.
- Co oznacza rozpad wiru polarnego dla Europy.
- Czy rozpad wiru polarnego w listopadzie oznacza nagłe nadejście zimy.
Nietypowe zjawisko może pojawić się wyjątkowo wcześnie
Nagłe ocieplenie stratosfery polega na gwałtownym wzroście temperatury nad powierzchnią Ziemi na wysokości ok. 15-50 km. W ciągu zaledwie kilku dni temperatura w tej części atmosfery jest w stanie wtedy podnieść się nawet o 30-50 stopni, a zmianom termicznym mogą towarzyszyć również istotne przekształcenia układu wiatrów. Meteorolodzy wskazują, że w tym roku jest w stanie się to wydarzyć znacznie wcześniej niż zwykle. Jeśli przewidywania te się potwierdzą, to nagłe ocieplenie stratosfery zostałoby odnotowane nawet o trzy tygodnie wcześniej niż dotychczas znane przypadki.
Quiz: Państwa miasta - quiz z geografii, trudne pytania
Wkrótce może dojść do rozpadu wiru polarnego
Już na początku listopada wir polarny może zostać poważnie zaburzony i podzielić się na dwa oddzielne ośrodki. Taki scenariusz ma związek z nagłym ociepleniem stratosferycznym, które osłabia układ wiatrów utrzymujących arktyczne zimno w pobliżu bieguna północnego. Jeśli dojdzie do odwrócenia kierunku wiatrów w stratosferze, wir może stracić swoją dotychczasową strukturę, a przemieszczanie się zimnych mas powietrza stanie się bardziej nieprzewidywalne. W rezultacie mroźne powietrze może przedostać się w kierunku niższych szerokości geograficznych, obejmując między innymi część Europy. Nie oznacza to jednak automatycznie nadejścia silnej zimy w Polsce.
Jakie mogą być skutki tak wczesnego rozpadu wiru polarnego?
Konsekwencje rozpadu wiru o tej porze roku nie są jeszcze pewne. Jesienią sytuacja jest trudna do oceny, ponieważ wir nie osiągnął wtedy jeszcze pełnej siły, a samo jego osłabienie nie oznacza, że do Europy automatycznie napłynie mroźne powietrze. Wiele zależy od tego, jak zmieni się układ wiatrów i w jakim kierunku przemieści się zimne powietrze znad Arktyki. Jeśli prognozowany scenariusz się sprawdzi, rdzeń wiru może rozdzielić się na dwa ośrodki, z których jeden skieruje się w stronę Ameryki Północnej, a drugi przemieści się w przeciwnym kierunku. Taka sytuacja może sprzyjać napływowi zimnego powietrza do części Europy, ale nie oznacza automatycznie nadejścia mrozów czy opadów śniegu w Polsce. Wiele będzie zależeć od dalszego rozwoju sytuacji atmosferycznej oraz od tego, jak ułożą się prądy powietrzne w kolejnych tygodniach.
Nagłe ocieplenie stratosfery może nastąpić znacznie wcześniej niż zazwyczaj, co jest w stanie doprowadzić do rozpadu wiru polarnego i możliwego napływu zimnego powietrza do części Europy. Nie można jednak jeszcze definitywnie stwierdzić nadejścia ciężkiej zimy w Polsce, ponieważ wiele zależy od kierunku przemieszczania się mas powietrza. Wzmożona uwaga wobec zmian pogodowych jest zatem zalecana.
Źródło: Planeta.pl/Severe-Weather.eu
Oceń artykuł
