18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

To nie fotoszop

„Znak zapytania” w kosmosie. Naukowcy tłumaczą, co to jest

12.04.2024  12:42
"Znak zapytania" w kosmosie
fot. NASA

Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba zaobserwował i sfotografował w kosmosie wielki znak zapytania, który widzicie na grafice powyżej. To nie fotoszop, ale prawdziwe ciała niebieskie. Teraz naukowcy wytłumaczyli, co to jest.

Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba zarejestrował na fotografii „znak zapytania” widoczny w kosmosie. To prawdopodobnie jedna z najbardziej tajemniczych rzeczy, które sfotografowano podczas obserwacji wszechświata. Teleskop spędził ostatnie ponad dwa lata w przestrzeni kosmicznej, wysyłając obrazy tego, co udało mu się znaleźć w przestrzeni kosmicznej za pomocą zaawansowanej technologicznie kamery bliskiej podczerwieni (NIRCam).

Pełne zdjęcie wykonane przez teleskop
Pełne zdjęcie wykonane przez teleskop Fot: NASA

Odkrycia sięgają od „Galaktyki Cygaro” znajdującej się około 12 milionów lat świetlnych od ludzkości po błyski światła na planecie podobnej do Ziemi. Urządzenie za 10 mld dolarów przydaje się także w eksploracji czarnych dziur i znajdowania niesamowitych odkryć astronomicznych. Teraz udzielono odpowiedzi na odkrycie dość osobliwie wyglądającego znaleziska na jednym zdjęciu teleskopu Webba.

Znak zapytania” w kosmosie. Co to jest?

Zdjęcie zostało opublikowane przez Europejską Agencję Kosmiczną (ESA) i przedstawia dwie młode gwiazdy powstałe w odległości około 1470 lat świetlnych od Ziemi. Jednak na dole obrazu znajduje się „mały” pomarańczowy kleks, które bardzo przypomina znak zapytania.

Znak zapytania widoczny na zdjęciu teleskopu Webba
Znak zapytania widoczny na zdjęciu teleskopu Webba Fot: NASA

Na tym etapie nie wiadomo dokładnie, co to jest i być może nigdy nie dowiemy się tego, chyba że zostaną dokładniej zbadane. Jednak eksperci-naukowcy wyrazili swoją opinię na temat odkrycia.

Prawdopodobnie jest to odległa galaktyka lub potencjalnie oddziałujące galaktyki (ich interakcje mogły spowodować zniekształcenie kształtu znaku zapytania). To może być pierwszy raz, kiedy widzimy ten konkretny obiekt. Konieczne byłyby dodatkowe obserwacje, aby z całą pewnością ustalić, co to jest. Webb pokazuje nam wiele nowych, odległych galaktyk – więc pozostaje jeszcze wiele do zrobienia w nauce - czytamy w komentarzu od Space Telescope Science Institute.
Teleskop Jamesa Webba
Teleskop Jamesa Webba Fot: NASA/domena publiczna

Natomiast Kai Noeske z ESA tłumaczy, że to prawdopodobnie przypadkowe ustawienie dwóch lub trzech galaktyk. Znak zapytania został uchwycony podczas obserwacji pary młodych gwiazd nazwanych Herbig-Haro 46/47. Jeśli chodzi o kształt znaku zapytania, może on tak wyglądać ze względu na dwuwymiarowy obraz przedstawiony przez Webba z jego konretnego punktu widzenia. Na X pojawił się wpis ESA, w którym podjęto próbę wyjaśnienia tego kształtu:

Źródło: Planeta.pl/Webb Telescope/LadBible

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku.

TERAZ W RADIU ZET
Włącz radio
TERAZ GRAMY

logo Tu się dzieje

Strona główna
dzieje się