Oceń
Na pierwszy rzut oka wygląda jak bohater kreskówki – puchaty, z maską na oczach i zwinne łapki, którymi potrafi otworzyć niemal wszystko. Szop pracz w Polsce to jednak nie pieszczoch z bajek Disneya. To destrukcyjny i inwazyjny leśny bandyta. Rozprzestrzenia się coraz szybciej, a naukowcy i leśnicy ostrzegają: jest groźny dla ludzi i zwierząt. To katastrofa, której nie możemy już powstrzymać?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego szop pracz jest uważany za gatunek inwazyjny w Polsce.
- Jakie zagrożenia dla ludzi niesie obecność szopa pracza.
- Czy hodowla szopa pracza jest legalna w Polsce.
- Jakie działania mogą pomóc w kontrolowaniu populacji szopa pracza.
Redakcja poleca:
Szop pracz w Polsce – destrukcyjny intruz i zagrożenie. Walka z inwazyjnym gatunkiem nad Wisłą
Szop pracz (Procyon lotor) pochodzi z Ameryki Północnej, gdzie od tysiącleci świetnie radzi sobie w lasach, na bagnach i w miastach. Do Europy te zwierzęta trafiły w XX wieku – głównie jako zwierzęta futerkowe i egzotyczna ozdoba prywatnych ogrodów. W Polsce pierwsze osobniki wypuszczono (celowo lub przypadkiem) w latach 30. i 50. XX wieku. Tym samym zainicjowano istną plagę. Szopy są bowiem niezwykle inteligentne, szybko się uczą i potrafią przystosować do różnych warunków. I są chodzącą katastrofą ekologiczną. Zapewne nie zdajecie sobie nawet sprawy do czego są zdolne szopy...
Jak mówi w rozmowie z portalem Alle Antworten Egbert Urbach z Bawarskiego Związku Łowieckiego, w 1934 r. w pobliżu Kassel wypuszczono dwie pary szopów, "aby wzbogacić miejscową faunę". Obecnie ich populację w Niemczech szacuje się na 1,3 mln osobników- podaje Zielony Onet.
Szop pracz to pozornie sympatyczne zwierzę, które Polacy kojarzą głównie z amerykańskich filmów i kreskówek. Jeśli lubicie "Strażników Galaktyki", to pewnie uwielbiacie szopy. Tymczasem te zwierzęta są tak naprawdę wyjątkowo destrukcyjnym gatunkiem inwazyjnym. Szop pracz zjada ptaki (całe kolonie!), jaja, skorupiaki, płazy, ryby i gryzonie. To wszystkożerny leśny bandyta. Brutalnie wypiera rodzime gatunki.
CIEKAWOSTKA: Gdy Krzysztof Kolumb w 1492 r. dotarł do wysp Bahama, szopy były pierwszymi zwierzętami, jakie spotkał na plaży.
Szop pracz przejmuje Polskę. Katastrofalna ekspansja
Szopy licznie występują w Zachodniopomorskiem, Lubuskiem i Wielkopolsce, ale idą coraz dalej. Widywane są w Białowieży, koło Suwałk, Łomży, w Chełmskim Parku Krajobrazowym, pod Zamościem i w Bieszczadach. Jak informuje Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, szop pracz zajmuje terytorium Polski w tempie 80-100 km na 5 lat. Jest zagrożeniem dla ludzi i zwierząt. W niewielkim stopniu gatunek ten może też negatywnie wpływać na infrastrukturę.
Dlaczego szop pracz jest inwazyjny i szkodliwy?
Nie każdy gatunek, który trafia do Polski, staje się problemem. Szop pracz jednak spełnia wszystkie warunki „nieproszonego gościa”:
- nie ma naturalnych wrogów – w polskich lasach niewiele drapieżników radzi sobie z dorosłym szopem,
- jest wszystkożerny – zjada owoce, owady, ryby, jaja ptaków, skorupiaki, ptaki a nawet małe ssaki,
- łatwo się rozmnaża – jedna samica może urodzić kilka młodych rocznie,
- świetnie przystosowuje się do miast – grzebie w śmietnikach, zagląda do piwnic i na strychy.
Szop pracz konkuruje z rodzimymi gatunkami – np. wydrą czy borsukiem – a do tego plądruje gniazda ptaków, m.in. dzięciołów, jastrzębi i bocianów. Jak przypomina Zielona Interia, kolonia rybitw pod Kiszkowem została wybita w jedną noc, prawdopodobnie właśnie przez szopa.
CIEKAWOSTKA: Szop pracz jest krótkowidzem. Nie ma super węchu i nos służy mu głównie do wyczuwania innych szopów. Jego super mocą jest dotyk. Dwie trzecie powierzchni mózgu mózgu szopa pracza odpowiada za bodźce dotykowe.
Jakie zagrożenia stwarza szop pracz?
Choć wygląda sympatycznie, szop pracz nie jest dobrym kandydatem na maskotkę. Może przenosić groźne choroby, m.in.:
- wściekliznę,
- pasożyty niebezpieczne dla człowieka (np. glistę Baylisascaris procyonis),
- choroby odzwierzęce groźne dla psów i kotów.
Spotkanie z szopem może skończyć się agresją – zwierzę, gdy czuje zagrożenie, potrafi być niebezpieczne.
Czy można hodować szopa pracza?
W Polsce hodowla szopa pracza jest zakazana. Znajduje się on na liście gatunków inwazyjnych, których nie wolno wprowadzać do środowiska, rozmnażać ani sprzedawać. Nawet jeśli ktoś marzyłby o „domowym szopie”, prawo mu na to nie pozwala.
Szop pracz w Polsce – czy da się go zatrzymać?
Eksperci ostrzegają, że całkowite wyeliminowanie szopa pracza z Europy jest już niemożliwe. Jednak działania kontrolne – takie jak monitoring populacji i ograniczanie rozrodu – mogą zmniejszyć jego wpływ na przyrodę. Szopy są jednak bardzo inteligentne i przegrywamy z nimi walkę. Nawet jeśli jeden szop wpadnie w pułapkę, to pozostałe świetnie ją zapamiętają i będą jej unikały.
Co możesz zrobić, jeśli spotkasz szopa pracza?
- Nie dokarmiaj go – stanie się bardziej natarczywy.
- Nie próbuj go łapać – to dzikie zwierzę, które może być nosicielem chorób.
- Zgłoś obecność szopa lokalnym służbom lub leśnikom.
Źródło: Radio ZET / Wikipedia / Zielony Onet / Centrum Monitoringu i Ochrony Wód Uniwersytetu Gdańskiego / Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
