18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

"Wirus zniszczy populację"

Koniec pingwinów? Ptasia grypa na Antarktydzie

28.03.2024  11:19
Pingwiny wymrą? Ptasia grypa na Antarktydzie
fot. Greg Dimijian/East News

Antarktyda. Wirus ptasiej grypy zagraża pingwinom, co może spowodować błyskawiczną i masową śmiertelność w koloniach ptaków. Eksperci ostrzegają przed „jedną z największych katastrof ekologicznych naszych czasów”.

Pingwiny śmiertelnie zagrożone. Wirus ptasiej grypy, który zabił miliony ptaków na świecie, pokonał kolejne naturalne bariery i dotarł na Antarktydę, uderzając w tamtejszy delikatny ekosystem. Chodzi konkretnie o szczep H5N1, który rozprzestrzenia się wyjątkowo szybko wśród dzikich ptaków. Pierwsze ogniska choroby wykryto w antarktycznym regionie w październiku 2023 roku. Wyizolowano go u martwych mew i wydrzyków w pobliżu argentyńskiej stacji badawczej Primavera na subantarktycznych terytoriach Georgii Południowej i archipelagu Sandwicha Południowego. Teraz wirus ptasiej grypy może dokonać anihilacji pingwinów.

Pingwiny wymrą? Ptasia grypa na Antarktydzie

Wirus ptasiej grypy w rejonach subantarktycznych przenosi się na kolejne gatunki - słonie morskie i foki, albatrosy, rybitwy, pingwiny białobrewe i pingwiny królewskie. Antonio Alcamí, badacz z Hiszpańskiej Krajowej Rady ds. Badań Naukowych, zaapelował o szczególne monitorowanie populacji pingwinów, które żyją dość blisko wydrzyków. Przypomniał, że poprzednie ogniska choroby w Republice Południowej Afryki, Chile i Argentynie potwierdziły, iż pingwiny są podatne na ptasią grypę. Podczas epidemii ptasiej grypy w Ameryce Południowej zmarło na ponad 500 tysięcy ptaków morskich, w tym pingwinów, pelikanów i nurzyków.

Kilka zamieszkujących Antarktydę gatunków ptaków, w tym albatros wędrowny (Diomedea exulans), pingwiny złotoczube (Eudyptes chrysolophus), albatros siwogłowy (Thalassarche chrysostoma) i petrel białobrody (Procellaria aequinoctialis), znajduje się na liście gatunków wrażliwych lub zagrożonych. Gatunki długowieczne, ale późno osiągające dojrzałość, takie jak albatros, jeśli masowo zaczną ginąć nie zdążą się odrodzić- przypomina Wyborcza.
Pingwiny
Pingwiny Fot: East News/Greg Dimijian

Pingwiny na Antarktydzie w okresie lęgowym żyją bardzo w ciasnych koloniach, co sprzyja transmisji wirusa. Jednocześnie ich obserwacja jest utrudniona m.in. ze względu na warunki naturalne. Do tego projekty badawcze są odwoływane, by zmniejszyć ryzyko zakażenia ludzi, mogących być wektorem przenoszącym choroby między koloniami zwierząt. Nie udaje się zebrać nawet danych z czujników w koloniach zwierząt i gromadzić informacji z całego roku.

Zagłada pingwinów z powodu ptasiej grypy już się zaczęła? Międzynarodowy Komitet Naukowy Badań Antarktycznych (SCAR, Scientific Committee on Antarctic Research) poinformował, że w regionie Antarktyki prawdopodobnie co najmniej jeden pingwin królewski zmarł na ptasią grypę. Co więcej, prawdopodobnie także jeden pingwin białobrewy (Pygoscelis papua) zmarł z powodu tego wirusa w tym samym miejscu. Jak dodaje TVN24, „osobno potwierdzono, że co najmniej jeden pingwin białobrewy zmarł z powodu H5N1 na Wyspach Falklandzkich, które położone są około 1500 kilometrów na zachód od Georgii Południowej”.

Pingwiny
Pingwiny Fot: Greg Dimijian/East News/Science Source
Eksperci z SCAR przekazali też, że ponad 20 piskląt albo nie żyje, albo również wykazuje objawy choroby wywoływanej wirusem. SCAR podaje, że odkąd H5N1 pojawił się na Antarktyce, odnotowano masowe zgony zwierząt takich jak słonie morskie. Ponadto zarejestrowano też zwiększoną liczbę zgonów fok, mew i wydrzyków brunatnych w tym regionie- informuje TVN24.pl.

Źródło: Planeta.pl, Scientific Committee on Antarctic Research, Wyborcza, TVN24, Radio ZET

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku

TERAZ W RADIU ZET
Włącz radio
TERAZ GRAMY

logo Tu się dzieje

Strona główna
dzieje się