Oceń
Groźne ptaki w Europie. Egipskie ibisy czczone (Threskiornis aethiopicus), niegdyś symbol boga Tota, dziś mogą stać się symbolem zniszczenia przyrody na Starym Kontynencie. Ich obecność poważnie zagraża europejskim ekosystemom, a aktualnie mówimy już o inwazji tego gatunku ptaków, także w Polsce.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak ibisy czczone zagrażają europejskim ekosystemom.
- Dlaczego ibisy czczone stały się problemem w Europie.
- Co ibisy czczone jedzą w naturalnym środowisku.
- Które kraje w Europie najczęściej widują ibisy czczone.
Groźne ptaki w Europie. Ibisy wypierają chronione gatunki
Ibis czczony (Threskiornis aethiopicus) to ptak jak ze strasznej bajki. Niegdyś w Egipcie ibisy były czczone jako symbol Tota, czyli egipskiego boga mądrości. Ibisy były tak gloryfikowane, że po śmierci poddawano je mumifikacji i składano bogom w ofierze. Żerują blisko wody i reagują na wiosenne wylewu Nilu, więc przez Egipcjan uważane były za znak błogosławieństwa bogów w postaci życiodajnego wzrostu poziomu wody. Co więcej, to kawał ptaka, bo ibis czczony waży nawet 1530 gramów, a rozpiętość skrzydeł dochodzi do 125 centymetrów. Do tego straszy zakrzywionym dziobem rodem z kina grozy. Wydają z siebie kwiki, jęki i charczące dźwięki. Niestety, obecnie z "boskimi ptakami" mamy istne skaranie boskie.
Można stwierdzić, że te ptaki wyginęły i wróciły zza grobu. I teraz mogą być gwoździem do trumny dla wielu gatunków ptaków w Europie. To już istna plaga egipska!
Ibis czczony kontra europejskie ptaki
Niegdyś ibisy czczone zamieszkiwały podmokłe tereny Nilu, niemal wyginęły, ale powróciły. Liczebność światowej populacji ibisów czczonych szacuje się na 200–450 tysięcy dorosłych osobników. Spotkamy je na terenach od Sahary, Senegalu i Gambii po Dżibuti, Etiopię, Somalię i aż po RPA. Chętnie zamieszkują rozlewiska Eufratu i Tygrysa (Kuwejt, Irak). Gatunek reintrodukowano w Europie, ale szybko wymknął się spod kontroli. Zielona Interia przypomina, że moda na ibisy na Starym Kontynencie wybuchła w XVIII wieku, gdy umieszczano je w parkach, ogrodach i zwierzyńcach. Sam Napoleon miał sprowadzać z Egiptu mumie tych ptaków.
Niestety, ibisy pouciekały z hodowli i ogrodów zoologicznych, a później zaadaptowały się do nowych warunków, dokonując podboju europejskich terytoriów.
Ibisy czczone w Europie, inwazyjne ptaki
Aktualnie ibisy czczone spotykane są głównie we Włoszech, Portugalii, Holandii i Francji. Pojedyncze osobniki były widywane w Polsce (ok. 9 znanych stwierdzeń w latach 1993-2010). A skoro klimat się ociepla, a zimy w Europie są coraz łagodniejsze, ibis czuje się w Europie jak w domu. To zła wiadomość. Ibisy stanowią poważne zagrożenie dla europejskiej przyrody i wielu ekosystemów oraz gatunków endemicznych.
Jak informuje National Geographic, ibisy czczone są ptakami wszystkożernymi i zaburzają równowagę w lokalnych ekosystemach. Zjadają ptaki i pisklęta innych gatunków ptaków. Chętnie polują na ssaki i płazy. Wyjadają też nasiona roślin. Pozbywają się ze swoich terytoriów takich ptaków jak rybitwy i czaple, konkurując o miejsca lęgowe. Wiele gatunków chronionych europejskich ptaków nie ma szans z wytrzymałymi i szybko rozmnażającymi się ibisami czczonymi. Ibisy czczone zakładają bowiem duże kolonie lęgowe, liczące od 50 do 2000 par.
Przykładowo, ibisy czczone we Włoszech opanowały Piemont i Lombardię. W dolinie Padu zadomowiły się nad rzekami, na torfowiskach i bagnach. Mowa jest już o kilkunastu tysiącach ptaków i kilkudziesięciu koloniach w na tym obszarze.
Eksperci ostrzegają, że finalnie ibis może doprowadzić wręcz do katastrofy przyrodniczej w Europie. Czy dojdzie do redukcji populacji i odstrzału? Hiszpanie się nie cackają. Zareagowali brutalnie na ptasią inwazję i rozpoczęli odstrzał, niemal całkowicie eliminując populację ibisów czczonych.
Najważniejszy negatywny wpływ ibisa czczonego związany jest z jego drapieżnictwem na innych gatunkach ptaków, konkurencją o miejsca gniazdowe oraz przenoszeniem patogenów i pasożytów na rodzime gatunki zwierząt- Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska ostrzega przed ibisami czczonymi.
Źródło: Radio ZET / Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska / Zoo Zamość
Oceń artykuł
