Oceń
Nowe zasady, by wejść na szczyt Mount Everest. Władze Nepalu ogłosiły nowy wymóg dla wspinaczy. Po co himalaistom dodatkowe chipy i woreczki?
Mount Everest to najwyższy szczyt świata, którego wysokość wynosi 8849 metrów. Ośmiotysięcznik położony w Himalajach Wysokich, na granicy Nepalu i Chińskiej Republiki Ludowej, to cel wycieczek i szczyt marzeń. Władze Nepalu chcą, by himalaiści zdobywający Czomolungmę wszywali w kurtki specjalne chipy.
Wyprawa na Mounht Everest. Wspinacze MUSZĄ mieć chipy, bo...
Himalaiści, którzy zdecydują się na wyprawę na Mount Everest, będą zobligowani do wypożyczenia chipów (o wartości kilkudziesięciu złotych) od nepalskich władz. Jeśli dojdzie do wypadku na najwyższej górze świata, wówczas chipy z nadajnikiem GPS usprawnią lokalizację poszkodowanego i akcję ratunkową.
Po zakończeniu wyprawy urządzenia będą wyciągane i przekazywane kolejnej osobie.
- informuje Interia.
Co ważne, takie rozwiązanie było już stosowane przez renomowane firmy organizujące wyprawy na Mount Everest. Dyrektor nepalskiego departamentu turystyki Rakesh Gurung w rozmowie z portalem stacji CNN wyjaśnił, że teraz musi to być rozwiązanie obowiązkowe, by usprawnić akcje ratunkowe w górach.
CZYTAJ WIĘCEJ: Decyzja TPN. Ceny w Tatrach w górę
Na tym jednak nie koniec rewolucji i zmian w Himalajach. Uczestnicy kolejnych wypraw w te góry mają przes***ne… i to dosłownie. Od teraz każdy wspinacz będzie zobowiązany, by kupić w bazie wypadowej specjalne torebki na produkty przemiany materii. Mingma Sherpa, przewodniczący gminy Pasang Lhamu, wyjaśnia, że wspinacze nie mogą dalej masowo wypróżniać się na szlakach.
Ile w ogóle kosztuje wyprawa na Mount Everest? Interia wyjaśnia, że „aby podjąć próbę wejścia na Mount Everest wspinacze najpierw muszą uzyskać odpowiednie pozwolenie, które kosztuje ich 11 tys. dolarów”. Do tego należy doliczyć m.in. ceny sprzętu, jedzenia, dodatkowego tlenu, przewodników. W sumie, by wejść na Mount Everest, należy przygotować minimum 140 tysięcy złotych.
Źródło: Planeta.pl, CNN, Interia
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
