Oceń
Kaszaloty to niezwykłe zwierzęta. Jak wynika z najnowszych badań, mają swoje kultury i społeczeństwa, a w ich grupach panuje swoista demokracja. Kaszaloty z pewnością nie zorganizowałyby wyborów kopertowych, ale...
Kaszaloty znów zaskoczyły badaczy. Kanadyjscy naukowcy zajmujący się tymi największymi drapieżnymi wielorybami, odkryli, że żyją one w niezwykłych kulturach. Ich klany porozumiewają się w odrębnych językach i mają różne zwyczaje. Co więcej „kultury kaszalotów są podobne do tych tworzonych przez ludzi” i przypominają złożone struktury społeczne. Wyniki badań opisano na łamach Royal Society Open Science.
Kaszaloty i demokracja. Polacy mogą się od nich uczyć?
Hal Whitehead, badacz kaszalotów z Uniwersytetu Dalhousie w kanadyjskim Halifax, wyjaśnił, że kaszaloty badano dzięki sieci podwodnych mikrofonów i dronów. Analizowano konkretnie stada kaszalotów żyjące w wodach Pacyfiku.
Potwierdzono wcześniejsze hipotezy, że kaszaloty używają charakterystycznych „sygnałów wywoławczych”, które sygnalizują przynależność do danej grupy. Te sygnały przypominają alfabet Morse’a. Co ciekawe, zwierzęta wydają się, podążając za liderem, opierać na konsensusie i nawet posługiwać się pewną formą demokracji. Jak jednak zwraca uwagę The Independent, kilkutysięczna grupa kaszalotów na podjęcie decyzji o wspólnym celu podróży, np. czy skręcić o 90 stopni, potrzebuje ok. godziny.
Badając dźwięki wydawane przez zwierzęta, ich nawyki żywieniowe i zachowania stwierdził, że zwierzęta organizują się w wielkie grupy liczące nawet około 20 tys. osobników. Nazwał je “narodami wielorybów".
- pisze Zielona Interia.
Kaszalot nacjonalista? Płetwy na kołdrę, żadnej koedukacji!
Jak odkryli kanadyjscy badacze, „poszczególne “narody" wielorybów wydają się bardzo pilnować swojej tożsamości”. Mają wręcz plemienne poczucie tożsamości, wykazują różnice kulturowe, a różne klany zazwyczaj nie krzyżują się między sobą. Co więcej, kaszaloty pilnują restrykcyjnie segregacji płciowej. Samce mogą odwiedzać samice tylko w wiadomym celu i to przez kilka godzin dziennie.
Kaszaloty dzielą się ze sobą zdobytą wiedzą, np. przekazując sobie informacje jak radzić sobie z wielorybnikami. Gdy pierwsze grupy kaszalotów nauczyły się uciekać przed wielorybniczymi żaglowcami, m.in. nurkując i płynąc pod wiatr, już po kilku godzinach inne kaszaloty w oceanie stosowały identyczną samą strategię.
Porozmawiajmy z kaszalotem. Może nas ostro zwyzywać...
Zdaniem badaczy, poznając lepiej mechanizmy społeczne wśród kaszalotów, możemy dowiedzieć się więcej jak powstawały struktury społeczne ludzi. Co więcej, badacze sądzą, że po dalszych badaniach, w przyszłości być może nauczymy się z nimi komunikować. Zespół naukowców i inżynierów pracujących m.in. na uczelniach takich, jak Massachusetts Institute of Technology, Uniwersytecie Harvarda czy w Google pracuje nad “projektem CETI", który ma wykorzystać sieć podwodnych mikrofonów, głośników. Dzięki wykorzystaniu sztucznej inteligencji przeanalizujemy język kaszalotów.
CZYTAJ WIĘCEJ: zmiany w mózgach i DNA zwierząt. Zmiany klimatu wymuszają ewolucję
Czy jednak kaszaloty będą chciały z nami rozmawiać? W latach 1712-1982 ludzie zamordowali ponad milion kaszalotów. Co gorsza, wiele z żyjących obecnie kaszalotów wciąż pamięta jak ludzie zabijali ich rodziny.
Gdy statki wielorybnicze zaczęły stosować silniki parowe i spalinowe. Tylko w XX wieku w polowaniach prowadzonych między innymi przez Wielką Brytanię, Norwegię, Holandię, Rosję, Japonię, Kanadę i Australię zginęło 700 000 kaszalotów. Do 1971 roku w automatycznych skrzyniach biegów większości amerykańskich samochodów stosowano olej z kaszalota. Ich liczebność wzrosła od czasu wprowadzenia moratorium na zabijanie wielorybów w 1982 r. Kaszaloty mogą jednak osiągać wiek przekraczający 80 lat co oznacza, że wiele żyjących dziś zwierząt wciąż pamięta polowania prowadzone na nie przez człowieka.
- pisze Zielona Interia.
Chrońmy Kaszaloty. Dominika już to robi
Świat zaczyna wreszcie zauważać i chronić kaszaloty. Maleńki wyspiarski kraj Dominika ogłosił niedawno, że utworzy pierwszy na świecie rezerwat specjalnie dla kaszalotów. Chroniony obszar zajmie 788 kilometrów kwadratowych, co odpowiada prawie połowie powierzchni Londynu. W celu ochrony tych stworzeń lokalne władze zapowiedziały nawet uregulowanie i ograniczenie na jego obszarze rybołówstwa i turystyki. Ograniczenia dotyczące ruchu statków mają jednak minimalizować prawdopodobieństwo zderzenia z waleniami czy ich zaplątania się w sieci i liny połowowe.
Źródło: Zielona Interia, Planeta.pl, National Geographic, Science Friday, The Independent
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
