Oceń
Ile kosztuje utrzymanie samochodu w Polsce? Odpowiedź jest prosta – coraz więcej! Polska zgadzając się na KPO i chcąc dostać mega pożyczkę, zobowiązała się wprowadzić unijne podatki od samochodów spalinowych. Kiedy i ile zapłacą kierowcy?
Miały być tanie samochody elektryczne, a na razie są jedynie elektryzujące wiadomości dla właścicieli samochodów spalinowych. Krajowy Plan Odbudowy zobowiązuje Polskę do wprowadzenia nowych podatków dla właścicieli aut. Ministerstwo Finansów podało wstępne terminy ich wprowadzenia. Kierowcy będą płakać?
Podatki od samochodów spalinowych. Ile zapłacą kierowcy przez KPO?
Nowe podatki od samochodów spalinowych są nieuniknione. Polska zobowiązała się do ich wprowadzenia chcąc otrzymać pieniądze z KPO. Auto Świat informuje, że „ogłoszenie stawek i zasad nowych podatków związanych z rejestracją i posiadaniem samochodów to kwestia krótkiego czasu”. Mowa jest np. o ekstra podatku dla właścicieli SUV-ów, ale na tym nie koniec...
Na początku 2025 roku ma wejść w życie opłata rejestracyjna, a niedługo później Polacy zapłacą cykliczny coroczny podatek od posiadania samochodu („forma podatku od posiadania samochodu, mająca zniechęcać do posiadania większej liczby aut w gospodarstwie domowym”). Celem ma być ograniczenie emisji pochodzących z transportu. Jak zapowiadał Mateusz Morawiecki, planowane opłaty uzależnione będą od emisji CO2 lub NOx, a ich wysokość zależna będzie od poziomu szkodliwych emisji danego pojazdu. Ma obowiązywać zasada „zanieczyszczający płaci więcej”.
Opłata rejestracyjna zostanie wprowadzona do końca 2024 r., a podatek od posiadania pojazdu do końca II kwartału 2026 r. Działanie to ma na celu zmniejszenie ilości najbardziej emisyjnych pojazdów i promocje niskoemisyjnych środków transportu. Środki pozyskane z ww. opłat przeznaczone będą na rozwój niskoemisyjnego transportu zbiorowego, który ograniczy zjawisko wykluczenia transportowego- zapisano w Krajowym Planie Odbudowy.
Rząd Tuska kontra SUV-y
Wiceminister klimatu i środowiska Krzysztof Bolesta nie ukrywa, że nie wycofa się z zapowiadanych podatków dla właścicieli aut. Skłania się do tego, by wysokość podatku uzależniona była m.in. od masy samochodu. Wyjaśnił jednak, że chce wprowadzić rozwiązania „bardziej neutralne dla obywateli z finansowego punktu widzenia”. Jak dowiedziało się Radio ZET, prawdopodobnie opłata rejestracyjna od samochodów spalinowych może zastąpić akcyzę na samochód.
Bolesta w rozmowie z „Rzeczpospolitą” nie wykluczył walki z SUV-ami poprzez obłożenie dodatkowymi kosztami, ponieważ zajmują więcej przestrzeni i bardziej zanieczyszczają środowisko. Być może Polska zainspiruje się Paryżem, gdzie wprowadzono opodatkowanie SUV-ów poprzez trzykrotne podniesienie stawek za parkowanie dla tych pojazdów.
Przy czym nie kształt nadwozia decyduje o tym, ile kto zapłaci, a masa pojazdu: w Paryżu limity ustawiono na 1600 kg masy własnej w przypadku aut spalinowych i 2000 kg dla aut elektrycznych. Kto ma cięższy samochód, ten płaci więcej- wyjaśnia Auto Świat.
Ile będą wynosiły podatki za samochód spalinowy?
Na razie nie wiadomo za wiele o wysokości opłat. Przedstawiciele resortu finansów odsyłają do Rządowego Centrum Legislacji. Pozostają domysły. Nieoficjalnie mówi się jednak, że każdy właściciel samochodu zapłaci nawet kilkaset złotych rocznie więcej.
CZYTAJ WIĘCEJ: Tusk zdecydował. Podatek od jedzenia, ceny wystrzelą
A jak takie opłaty wyglądają w Europie? Wirtualna Polska podaje, że w Holandii jednorazowa opłata za samochód spalinowy wynosi średnio około 650 euro. W Bułgarii natomiast jest naliczana od mocy silnika i wynosi średnio 0,60-3,22 euro od każdego kW.
Interia przypomina natomiast, że w Niemczech właściciele samochodów już płacą tzw. Kraftfahrzeugsteuer czyli podatek od pojazdów silnikowych naliczany w związku z Programem Ochrony Klimatu. Podstawowa stawka podatku określona została na 9,5 euro za 100 cm3 pojemności skokowej silnika samochodu z silnikiem diesla oraz 2 euro za każde 100 cm3 pojemności skokowej silnika w przypadku auta benzynowego. Do tego dochodzą jeszcze dodatkowe opłaty za emisję CO2 oraz wynikające z tabeli obejmujących konkretne przedziały czasowe pierwszej rejestracji pojazdu.
Bez względu na ostateczny kształt i sposób naliczania podatków od samochodów w Polsce śmiało można jednak założyć, że kolejne dwa lata będą dla polskich kierowców prawdziwym szokiem i odcisną się gigantycznym piętnem na rynku pojazdów używanych.
- zapowiada Interia.
Źródło: Planeta.pl, Radio ZET, Interia, Auto Świat, Rzeczpospolita, Wirtualna Polska
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
