advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Koń by się NIE uśmiał...

Koniec koni z Morskiego Oka? "Rząd pracuje nad zakazem"

26.06.2024  13:22
Konie na drodze do Morskiego Oka
fot. Pawel Murzyn/East News

Konie na drodze do Morskiego Oka znikną ostatecznie? Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapowiada, że prace nad zakazem transportu konnego ruszą z kopyta. Tatrzański Park Narodowy (TPN) usunie fiakrów ze słynnego szlaku? Czy konie z trasy trafią prosto do rzeźni?

Morskie Oko - droga do schroniska to najpopularniejszy szlak w Tatrach podczas wakacji w Zakopanem. Od lat trwa spór czy konie z drogi do Morskiego Oka powinny zniknąć. Wprowadzono już kolejnego elektrycznego busa z Palenicy Białczańskiej, a Tatrzański Park Narodowy zadeklarował niedawno, że transport konny w Tatrach całkowicie nie zniknie, a busy elektryczne będą jedynie uzupełnieniem. Nowe decyzje Ministerstwa Klimatu i Środowiska mogą jednak diametralnie zmienić sytuację w Tatrach i wymieść fiakrów ze szlaku. Rząd zaczął obiecywać, minister Paulina Hennig-Kloska kombinuje jak koń pod górę, ale...

To koniec koni z Morskiego Oka? "Rząd pracuje nad zakazem"

Ministerstwo Klimatu i Środowiska będzie pracować nad całkowitą likwidacją transportu konnego w Tatrach? Jak informuje Zielona Interia, „już teraz Tatrzański Park Narodowy zdecydował o wycofaniu wydawania pozwoleń na licencje dla fiakrów”. To efekt apeli organizacji Viva!? TPN zdecydował się również zmniejszyć ilość osób na wozie do Morskiego Oka o dwie osoby dorosłe i dwójkę dzieci, by ulżyć koniom. To może być początek przełomowych zmian w Tatrach. Może...

Regulamin TPN mówi o trzech trybach wygaszania licencji na przewożenie ludzi wozami konnymi na Podhalu. Licencja wygasa w momencie przejścia fiakra na emeryturę, może zostać mu odebrana po złamaniu regulaminu i wygasa w momencie rezygnacji z prowadzenia tej działalności. Według regulaminu TPN na trasie do Morskiego Oka wydawane jest 60 licencji- podaje Zielona Interia.

A morze rząd znowu tylko obiecuje gruszki na wierzbie? Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska jeszcze 6 maja mówiła, że nie można zakazać konnym zaprzęgom przejazdu do Morskiego Oka, a właścicielem drogi jest starostwo powiatowe. Wyjaśniła, że "starosta, który mógłby wprowadzić taki zakaz, powiedział, że go nie wprowadzi". Jej zdaniem trzeba byłoby całkowicie zmienić prawo, a takiej woli w Sejmie raczej nie ma. Wspomniała o m.in. bryczkach hybrydowych i „koniach tylko dla ozdoby”.

Czy wycofanie koni z drogi do Morskiego Oka usatysfakcjonuje ekologów i organizacji prozwierzęcych? Raczej nie. Nie zgadzają się obecnie nawet na testowanie napędów hybrydowych w obawie o kontuzje koni.

17 maja w siedzibie dyrekcji Tatrzańskiego Parku Narodowego odbyło się spotkanie w sprawie koni pracujących na drodze do Morskiego Oka. W spotkaniu udział wzięły wszystkie zainteresowane strony, w tym Ministerstwo Klimatu i Środowiska, Starostwo Tatrzańskie, Gmina Bukowina Tatrzański, TPN, fiakrzy i przedstawiciele organizacji pro-zwierzęcych. Wydłużono koniom odpowiednie przerwy na odpoczynek. Tymczasem fiakrzy żądają skrócenia przerw w pracy koni na trasie do Morskiego Oka. Wyjaśniają, że „w lecie konie będą stać w słońcu i się męczyć, a zimą będą marzły”, co może przynieść nawet skutki śmiertelne.

Poseł Lewicy Łukasz Litewka naciska, by nie przejmować się sześćdziesięcioma wozakami, którzy mogą stracić pracę. Domaga się zakazu koni na drodze Morskiego Oka oraz wprowadzenia tam meleksów, bo „w zamkniętym busie nie ma przewiewu i jest za gorąco”. Jednak jak przypomina Wprost, meleksy na drodze do Morskiego Oka testowano, ale TPN z nich zrezygnował. Wyjaśniono, że meleksom m.in. przeszkadzał wiatr halny, który unieruchamiał elektryczne pojazdy w połowie trasy. Nie tylko ta technologia miała na tej trasie - nomen omen - pod górę.

Fiakrzy, którzy zarabiają wożąc turystów konnymi zaprzęgami do Morskiego Oka, od kilku miesięcy kręcą nosem. Po pierwsze, zapewniają, że nie znęcają się nad zwierzętami. Konie są zdrowe i regularnie badane, a między kursami koń ma dwie godziny przerwy. Ponadto, przewoźnicy obawiają się, że stracą pracę, która pozwala im utrzymać rodziny. Niektórym zostało już tylko kilka lat do emerytury. Władysław Nowobilski, prezes Stowarzyszenia Przewoźników do Morskiego Oka w rozmowie z O2.pl powiedział wprost: „jeśli bus woziłby osoby niepełnosprawne i starszych, to nam to nie przeszkadza, bo już takie kursowały. Ale konkurencja jest dla nas równoznaczna z likwidacją”. 

A co jeśli konie zostaną wycofane z tatrzańskiego szlaku? Pojawiły się obawy, że drogie w utrzymaniu zwierzęta, gdy przestaną zarabiać, trafią po prostu do rzeźni.

Źródło: Planeta.pl, Tatrzański Park Narodowy, PAP, Zielona Interia, Radio ZET, Gazeta Krakowska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku

Quiz: Tatry i Zakopane - mega quiz o górach

Shutterstock/George Trumpeter
1/21 Jakie jest największe jezioro w Tatrach?
TERAZ W RADIU ZET
Włącz radio
TERAZ GRAMY

logo Tu się dzieje

Strona główna
dzieje się